
W piątek 26 czerwca w Inowrocławiu zorganizowano wielkie medialne wydarzenie, czyli otwarcie 320 metrowego łącznika pomiędzy ul. Stanisława Staszica i Alejami Niepodległości. Wydarzenie być może atrakcyjne dla lokalnych mediów, a tym bardziej do tych wydawanych przez ratusz, ale patrząc z punktu regionalnego może budzić tylko politowanie.
Uroczystego otwarcia dokonał prezydent Ryszard Brejza, w towarzystwie radnych miejskich, posła Krzysztofa Brejzy i wielu innych osób. Polegało ono na wręczeniu vouchera na paliwo, wartego 300 zł pierwszemu kierowcy, który pojawi się na tej trasie. W internecie dostępne jest jednak nagranie z tego wydarzenie, gdzie obserwatorzy bardzo emocjonalnie przeżywali, czy aby na pewno nagrodzony kierowca zachował się uczciwie. Nie jest to jednak w mojej opinii najważniejszy problem 70 tys. miasta.
Najbardziej uderzać w tym miejscu może jednak to, że specjalnie czekano do 12:30, na tę całą ceremonię, zamiast tę drogę udostępnić kierującym już od rana, w szczególności w porannych godzinach szczytu. Nie jest to przecież żadna spektakularna inwestycja, ale 320 metrowy odcinek drogi wartej niecałe 5 mln zł. Dla porównania w Bydgoszczy w tym roku ma zostać wybudowana nieopodal Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego ok. 450 metrowy odcinek ul. Bydgoski Olimpijczyków, gdzie raczej nikt nie będzie rozdawał voucherów oraz organizował uroczystości z udziałem parlamentarzystów.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





