
W marcu po dość burzliwej sesji Rada Miasta Bydgoszczy przyjęła program dofinansowywania procedury in vitro z budżetu miasta. Do sprawy nawiązał w swojej homilii z okazji święta Konstytucji 3 Maja bp Jan Tyrawa.
– Chciałbym, pytając o prawdę, postawić kwestię moralną, jaką jest procedura „in vitro”. Skłania mnie do tego uchwała Samorządu miasta Bydgoszczy, aby dofinansować tę procedurę i tym bardziej czynić ją kwestią społeczną. Jest to rzeczywiście kwestia moralna, bowiem z istoty swojej wiąże się w skrajnej sytuacji z inną kwestią moralną, jaką jest aborcja, pomijając sytuacje pośrednie w jej realizacji – mówił bp Jan Tyrawa podczas Mszy Świętej sprawowanej na płycie Starego Rynku – O człowieka zakopanego w lesie, żywy embrion, który uśmiercono i wyrzucono do kanału, może upomnieć się jedynie sumienie drugiego człowieka. Ale musi być spełniony jeden warunek, że człowiek ten uzna w sobie dobro i zło. Dzieje się tak dlatego, że prawo życia, norma wpisana w człowieka, to prawo natury, które jest nam dane, „nie da się nigdy odkryć jako faktu empirycznego; ta wiedza jest mało pożyteczna, jeśli nie jesteśmy zdolni do odczuwania dobra i zła w nas samych”. To też jest myśl człowieka niewierzącego – Leszka Kołakowskiego. A zatem aby mogło zadziałać sumienie, trzeba uznać w sobie dobro i zło.
Hierarcha kościelny kontynuował następnie – Zauważcie, że ani słowem nie powiedziałem niczego, co odnosiłoby się do kwestii „technicznej” problemu „in vitro”. O tej stronie mówią genetycy, lekarze. Chciałbym jedynie zwrócić uwagę na to, że nie publikuje się przy tej okazji statystyk: ile rodzi się zdrowych dzieci w stosunku do rozpoczętych procedur. A tym bardziej: ile rodzi się zdrowych dzieci z embrionów, które zostały zamrożone, a później odmrożone. Bo, co znaczy zamrozić embrion, znaczy odessać z niego wodę, aby móc zanurzyć go w temperaturze minus 170 stopni. Ile z nich ulega przy tym uszkodzeniu? To też są problemy moralne. Z tego wszystkiego wynika jedno: zawsze będziemy mieli problem z człowiekiem, bo zawsze będzie mu trudno uznać dobro i zło w sobie. My, wierzący, mamy jeszcze jedno wyjście w tej sytuacji, aby nie kończyć negatywnie i pesymistycznie: uwierzmy w moc modlitwy.
Przyjęta w marcu uchwała jest obecnie analizowana przez wojewodę, który ma wątpliwości do kwestii prawnych.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





