Przeprowadzając KDP przez Bydgoszcz państwo by zaoszczędziło

Zaproponowana w projekcie rządowej Strategii Zrównoważonego Rozwoju Transportu koncepcja przebiegu Kolei Dużych Prędkości jest niekorzystna zarówno dla Bydgoszczy i Torunia, bowiem pomija oba miasta. Realizacja tego pomysłu będzie też dość droga, bowiem dla skomunikowania Centralnego Portu Komunikacyjnego z Trójmiastem przewiduję się budowę dwóch mostów nad Wisłą.

Wszystkie siły polityczne w Bydgoszczy wydają się zgodne co do tego, iż trzeba podjąć starania, aby Kolej Dużych Prędkości przebiegała mimo wszystko przez Bydgoszcz. Co więcej, leży to również w interesie Torunia. Trwające konsultacje społeczne nad wspomnianym dokumentem wydają się dobrym czasem na to.

 

Wartą rozważenia propozycję zaproponowało stowarzyszenie Samorządna Bydgoszcz, w którym zawarto kilka wartych przemyślenia propozycji, jednocześnie pozwalającym uniknąć budowy dwóch mostów nad Wisłą. Według założeń linie kolejowe budowane na potrzeby KDP będą projektowane pod prędkość 250 km/h. Jeżeli zważymy na to, że trwają przygotowania do modernizacji linii kolejowej nr 131 z Bydgoszcz do Trójmiasta do prędkości 200 km/h, to może zostać poddane pod wątpliwość budowanie podobnego w przebiegu szlaku. Kierując KDP przez Bydgoszcz na budowie tego odcinku można zaoszczędzić.

 

 

S-10 i tor doświadczalny dla PESA

Jedną z głównych przeszkód dla realizacji drogi ekspresowej S-10 jest brak zapewnionego finansowania. Sprawie mogłoby pomóc, gdyby udało się zaangażować na to środki unijne przeznaczone na kolej. Można zatem spróbować budować S-10 w jednym korytarzu transportowym z nową linią KDP łączącą Bydgoszcz z Toruniem.

 

Według Samorządnej Bydgoszczy, gdyby udało się do tej propozycji przekonać rząd, to kto wie, czy nie byłby to pierwszy odcinek KDP w Polsce, ale to za sprawą innego zastosowania. Ważnym ogniwem rządowego planu rozwojowego Luxtorpeda 2.0 jest przedsiębiorstwo PESA Bydgoszcz, które ma również produkować tabor dla KDP. Do tego potrzebować będzie jednak toru doświadczalnego, a takim mógłby być odcinek Bydgoszcz – Toruń Kolei Dużych Prędkości.

 

W tym miejscu nasuwa się pytanie, czy nie warto od razu przy okazji budowy nitki KDP zbudować linie kolejową do Portu Lotniczego Bydgoszcz, a następnie przez Trzciniec do stacji Bydgoszcz Główna. Rozważana obecnie na poziomie lokalnym inwestycja, stałaby się w tym przypadku linią strategiczną dla polskiego systemu kolejowego.

 

Po zachodniej stronie Wisły

Z Torunia pociągi jechałyby do Włocławka dzisiejszą linią nr 18. Byłoby to ,,wąskie gardło” tej koncepcji, bowiem tutaj maksymalna prędkość wynosić będzie 160 km/h (w dalszej przyszłości można pomyśleć o budowie nowej linii). Z Włocławka do Centralnego Portu Komunikacyjnego KDP biegłoby już nową linią kolejową przez Płock. Z tą jednak różnicą w stosunku do obecnej koncepcji rządowej, że po zachodniej stronie Wisły, aby nie trzeba było budować dwóch mostów.

 

Pokrzywdzony przy takiej zmianie mógłby się poczuć Grudziądz. Bardziej racjonalne wydaje się jednak zwiększenie przepustowości dla linii łączącej to miasto z Laskowicami Pomorskimi, które lezą na trasie Bydgoszcz – Trójmiasto.

 

Konsultacje społeczne nad Strategią Zrównoważonego Rozwoju Transportu prowadzone będą do 14 grudnia. Plany rządowe dzisiaj wyglądają ambitnie, ale póki co nie mają jeszcze źródeł finansowania. Życie nie raz pokazywało, że ekonomia wymuszała pewne korekty i kto wie czy życie nie wymusi również skierowania KDP przez Bydgoszcz, bo ta koncepcja przyniosłaby duże oszczędności. Nawet jeżeli na odcinku Toruń – Włocławek przez długi czas jeździć będziemy z prędkością 160 km/h, to w skali globalnej uda się i tak uzyskać odczuwalne skrócenie podróży.