
1 i 3 maja w centrum Bydgoszczy grupa mieszkańców spacerując wyrażała swoje poglądy – 1 maja było to wyrażanie przywiązania do wartości Unii Europejskiej ( w rocznicę wstąpienia Polski), natomiast 3 maja krytykowano już rządzących za zmiany w wymiarze sprawiedliwości, z jedną z uczestniczek doszło nawet do przepychanek. Policja interweniowała również 9 maja.
Policjanci legitymowali wszystkich uczestników, wśród uczestników tzw. spaceru w dniu 9 maja był radny wojewódzki Roman Jasiakiewicz, w przeszłości prezydent Bydgoszczy, który także został wylegitymowany. Jak jednak przyznaje najbardziej zaniepokoiło go duże zgrupowanie sił policji jak na tak małe zgromadzenie. W tej sprawie interwencję podjął już Rzecznik Praw Obywatelskich.
Radny Jasiakiewicz o swoich spostrzeżeniach mówił na zdalnej sesji Sejmiku Województwa. Na te słowa zareagował marszałek województwa Piotr Całbecki, który napisał pismo do wojewody domagając się wyjaśnienia działań policyjnych – Takie działania mogą negatywnie wpływać na opinie społeczne i powstawanie stereotypów na temat funkcjonowania służb policyjnych. Tym bardziej zatem należy tego typu sytuacje wnikliwie wyjaśnić – napisał marszałek.
W mediach społecznościowych uczestnicy zgromadzeń z początku maja informują, że policja zaczęła wzywać osoby spisane na przesłuchania.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





