
Po mediach społecznościowych przewija się wniosek toruńskiej radnej Katarzyny Chłopeckiej, która wnioskuje o zorganizowanie specjalnej Mszy Świętej, w celu powierzenia Torunia Matce Bożej i ustania epidemii COVID-19. Wniosek jak można się spodziewać bywa niekiedy komentowany z ironią, ale jak się okazuje sprawa w Toruniu jest dość poważna.
W ostatnim tygodniu (22-29 października) w Toruniu stwierdzono 1301 przypadków zachorowań na COVID-19, co stanowi 16,7% wszystkich zachorowań w województwie, gdy torunianie stanowią mniej niż 10% populacji województwa. W nieporównywalnie większej Bydgoszczy tych zachorowań w ostatnim tygodniu było o 57 więcej. Na niedomiar złego w ostatnich dniach w Toruniu notuje się najwięcej zachorowań.
Jak spojrzymy na zachorowalność w ciągu 14 dni (15 – 22 października) na 10 tys. mieszkańców to w Toruniu ten wskaźnik wynosi dla tego okresu 96, zaś dla Bydgoszczy 61. Kryterium dla wprowadzenia czerwonej strefy wynosi 12 zachorowań na 10 tys. mieszkańców – w Toruniu jest teraz jest przekroczone 8-krotnie.
Faktyczna liczba zakażonych jest jednak kilka razy większa, jak przyznają epidemiolodzy średnio może być to 4-5 krotnie więcej, a co za tym idzie możemy spekulować, że na 10 tys. mieszkańców Torunia zakażonych jest przynajmniej 400-500 osób, czyli mniej więcej co dwudziesta osoba.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.






