
Gdy w niedzielę Polska żyła emocjami wyborczymi, na metę w Gdańsku dojeżdżali uczestnicy maratonu Wisła1200, nazwa pochodzi od dystansu około 1200 km, jaki przyszło pokonać uczestnikom. Wymogiem ukończenia było pokonanie trasy w czasie krótszym niż 200 godzin. Udało się to bydgoszczaninowi Piotrowi Kluszczyńskiemu, który okazał się wyjątkowym uczestnikiem.
Rajd wyruszył 4 lipca spod Baraniej Góry, najlepszy Radosław Gołębiewski nad morze dotarł rowerem w niecałe 60 godzin. Piotr Kluszczyński postanowił pokonać ten maraton na hulajnodze, która na pierwszy rzut oka przypominała rower, ale nie posiadała mechanizmy napędowego, czyli bydgoszczanin musiał się odpychać nogami. W niedzielę w Gdańsku pojawił się na mecie po 199 godzinach i 21 minutach od wystartowania, tym samym stał się jedynym uczestnikiem rajdu, który pokonał go w regulaminowych 200 godzinach na hulajnodze.
Uczestnicy maratonu Wisła1200 nie mogli na trasie korzystać z pomocy osób trzecich. Musieli zatem cały prowiant wieść ze sobą.
Gratulujemy.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.






