3. Memoriał Ireny Szewińskiej będzie ostatnim sprawdzianem przed Tokio

Fot: Paweł Skraba

Fot: Paweł Skraba

Pod koniec lipca rozpoczną się Igrzyska Olimpijskie w Tokio, które z powodu pandemii musiały zostać przesunięte z 2020 roku. Po raz ostatni najlepszych polskich lekkoatletów będziemy mogli zobaczyć 30 czerwca na stadionie Zawiszy podczas 3. Memoriału Ireny Szewińskiej. Organizatorzy i sportowcy cieszą się przede wszystkim z powrotu kibiców na stadion.

– Cieszę się, że ten memoriał się rozwija – powiedział na konferencji prasowej prezydent Rafał Bruski. Memoriał zostanie wpisany w prestiżowy cykl zawodów Continental Tour Gold.

– Spróbujemy stworzyć 30 czerwca widowisko no najwyższym poziomie – zapowiada dyrektor mitingu Krzysztof Wolsztyński – Udało nam się w ubiegłym roku pokazać, że można zrobić miting za niewielkie pieniądze, gdy była pandemia, która dotknęła wszystkich. Ten rok jest inny, bardzo się cieszę, że będzie mogła publiczność być na stadionie na naszym wydarzeniu.

 

Do przybycia na stadion zaprasza m.in. lokalna sporsmenka Marika Popowicz-Drapała, która do tej pory nie miała okazji wziąć w udziału w żadnym Memoriale Ireny Szewińskiej – W poprzednich memoriałach nie mogłam wziąć udziału w memoriałach z uwagi na kontuzję, więc mam nadzieję, że do trzech razy sztuka i w tym roku się uda, zwłaszcza, że bydgoski stadion mi służy i bardzo lubię biegać przed swoją publicznością.

 

– To będzie ostatni sprawdzian przed igrzyskami – dodaje Popowicz-Drapała, przed którą wciąż walka o prawo do udziału w igrzyskach w Tokio.

 

Na przełamanie swojej formy liczy też Paweł Wojciechowski, tyczkarz Zawiszy – Pomału po bardzo nieudanym, chyba najgorszym sezonie w życiu halowy, który minął, gdzie traciłem powoli radość ze skakania, ta radość wraca, zmieniłem tyczki, wszystko wraca na dobre tory – zapowiada – Stać mnie na wysokie skakanie, bo treningowo wszystko pokazuje, że jest dobrze, a nie ma lepszego miejsca na przełamanie się i na powrót do wysokiego skakania jak mój dom i moja Bydgoszcz.

 

W wielu konkurencjach na stadionie Zawiszy pojawią się absolutne światowe czołówki, jak choćby w rzucie młotem kobiet i mężczyzn, gdzie polskie gwiazdy, kandydaci do medali olimpijskich, mierzyć się będą ze swoimi głównymi rywalami. Na przykład w rywalizacji mężczyzn polscy mistrzowie rywalizować będą m.in. z Amerykaninem Rudym Winklerem, Węgrem Bence Halaszem, czy Francuzem Quentinem Bigotem.

 

– Ale to nie koniec, bo choćby w biegu na 800 metrów mężczyzn, który zakończy Memoriał, wystartuje całe podium z halowych mistrzostw Europy w Toruniu, czyli Patryk Dobek, Mateusz Borkowski i Anglik Jamie Webb, a do tego jeszcze nasz profesor Adam Kszczot i Francuz Benjamin Robert. Wszystkich medalistów z Torunia zobaczymy też w konkursie pchnięcia kulą mężczyzn, oczywiście z udziałem naszego mistrza Michała Haratyka, a także Czecha Tomasa Stanka, Chorwata Filipa Mihaljevicia, a do tego jeszcze Toma Walsha z Nowej Zelandii – dodaje Wolsztyński.

 

Organizatorzy mocno pracują nad możliwie najmocniejszą obsadą biegu na 400 metrów kobiet. – Zależy nam, by zrobić bieg na takim poziomie, żeby zbliżyć się do rekordu Ireny Szewińskiej, czyli poniżej pięćdziesięciu sekund – wyjaśnia dyrektor zawodów. W tym biegu wystartują wszystkie najszybsze Polki z Justyną Święty-Ersetic i Igą Baumgart-Witan na czele, a także Christine Mboma z Namibii, która już w tym roku zeszła poniżej pięćdziesięciu sekund oraz Portugalka Catia Azevedo.

 

[iframe width=”419″ height=”236″ src=”https://www.youtube.com/embed/TO4y0rVSf50″ title=”YouTube video player” frameborder=”0″ allow=”accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture” allowfullscreen ]