
Minister Zdrowia oraz wojewodowie odpowiedzialni za organizowanie, planowanie, koordynowanie i nadzór nad systemem, nie stworzyli warunków do jego sprawnego funkcjonowania – czytamy w najnowszym raporcie Najwyższej Izby Kontroli, dotyczącym funkcjonowania Państwowego Ratownictwa Medycznego w latach 2018-2019. Raport dość negatywnie ocenia wojewodę kujawsko-pomorkiego.
Wśród zarzutów jakie kieruje do wojewody NIK pojawia się m.in. nierzetelne prowadzenie ewidencji jednostek organizacyjnych szpitali. Duże problemy dotyczyły też zapewnienia całodobowego dyżuru koordynatora systemu – w badanym okresie przez 69 dni (na 485 dni) nikt nie pełnił dyżuru, zaś przed 57,9% tego okresu wykonywano ten obowiązek tylko w godzinach 8:00 – 23:00. Służby wojewody tłumaczyły to problemami z pozyskaniem kadr, natomiast NIK twardo stwierdza – Izba wskazuje, że spoczywający na Wojewodzie obowiązek zatrudnienia koordynatorów wojewódzkich w liczbie niezbędnej do zapewnienia całodobowej realizacji przez nich zadań ma charakter bezwzględny i został jednoznacznie ujęty w art. 29 ust. 1 ustawy o PRM.
Ponadto pojawiły się kwestie formalne – w odniesieniu do 13 z 21 rejonów operacyjnych, których dotyczyła kalkulacja kosztów, stwierdzono nieścisłości i błędy w wyliczeniach polegające m.in. na wyszczególnianiu zamiennie kosztów faktycznie poniesionych bądź kosztów zakontraktowanych na podstawie umów z NFZ, błędach w sumowaniach, nieuśrednieniach kosztów, niewypełnianiu wszystkich wierszy tabeli.
NIK skontrolował również Wojewódzką Stację Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy wykazując braki w wyposażeniu karetek.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





