
Od niedzieli na 11 liniach bydgoskiej komunikacji miejskiej jeździ nowy przewoźnik Mobilis. Pierwsze wrażenia bydgoszczan są bardzo pozytywne, w końcu jeżdżące od kilku lat autobusy zastąpiły zupełnie fabryczne nowe, mamy zatem widoczny efekt nowości. Nowe autobusy to także w praktyce mniejsza emisja CO2 do atmosfery, stąd też wymianę taboru odczują w jakimś stopniu także nasze płuca, także tych którzy autobusami nie jeżdżą. Inna kwestia jest taka, że pierwotne plany zakładały jeszcze bardziej ekologiczny tabor.
W 2020 roku jak wynika z raportu opracowanego na zlecenie ratusza komunikacja miejska wyemitowała do atmosfery 3.185 MG CO2, to dość niewiele gdy spojrzymy na całkowitą emisję z transportu w Bydgoszczy powyżej 533 tys., ale jedną z tego przyczyn jest ciągły spadek tego udziału, od 2005 roku (gdy sporządzono pierwszy raport) mamy spadek emisji autobusowej pięciokrotny.
Flota Irex-Trans, przewoźnika który jeździł do końca 2022 roku na tych liniach spełniała wymogi emisji Euro5. Flota Mobilisu spełnia natomiast wymogi Euro6, czyli limity emisji przez silnik tlenków azotu muszą być o 80% mniejsze, natomiast emisji cząstek stałych 66% mniejsze.
Jeszcze pod koniec 2020 roku planowano w uchwalonej przez Radę Miasta strategii zapisano pojawienie się 21 autobusów elektrycznych od 2023 roku, z czego 20 miało należeć do prywatnego przewoźnika. Dla porównania Mobilis wszedł na bydgoski rynek z ponad 50 autobusami. Ostatecznie z tych zapisów w przetargu zrezygnowano. Z jednej strony efekt ekologiczny zmiany przewoźnika jest mniejszy, z drugiej od 2021 roku koszty utrzymania elektrycznego taboru znacznie wzrosły z uwagi na ceny prądu.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





