Podczas obchodów Święta Niepodległości grupa kibiców odpaliła w najbardziej podniosłym momencie race, które zdaniem wielu sprawiają, że takie momenty są jeszcze bardziej podniosłe. Po tym zdarzeniu zostali wylegitymowani przez inowrocławską policję, a ta specjalnie nie wie co z tą sprawą zrobić.
W odpowiedzi na interpelację radnych Macieja Basińskiego i Wojciecha Gerusa komendant powiatowy informuje, że nie podjęto merytorycznej decyzji w sprawie osób podejrzewanych o wykroczenie. Zdaniem komendanta główna wątpliwość prawna wynika z tego, że zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej z 17 grudnia 1999 roku obowiązuje całkowity zakaz korzystania z pirotechniki w Inowrocławiu za wyjątkiem 31 grudnia i 1 stycznia.
Te zasady ustalono blisko 26 lat temu, ale nadal są obowiązujące i w dużej mierze zobowiązują policjantów do pilnowania ich respektowania.
Czy będzie ciąg dalszy?
Policja w tej sprawie nie zdecydowała jeszcze czy będą wnioski o ukaranie, natomiast wydaje się zasadne pytanie – czy skoro race na uroczystościach nikomu nie przeszkadzają, a wielu osobom nawet się podobają, czy Rada Miejska nie powinna rozszerzyć katalog dni o 11 listopada czy 5 i 6 stycznia (daty związane z wyzwoleniem miasta w Powstaniu Wielkopolskim)? W tej sprawie ze strony samorządowców nie padły na razie żadne deklaracje.
Za 3 tygodnie odbędą się uroczystości związane z Powstaniem Wielkopolskim i znowu może się pojawić spór o race.






