Kilka autokarów przyjechało pod Kancelarię Premiera. Powodem walka o drogi

Kilka autokarów przyjechało pod Kancelarię Premiera. Powodem walka o drogi

Około 300 osób przyjechało autokarami z powiatu inowrocławskiego pod siedzibę premiera w Warszawie. W południe rozpoczął się protest, który docelowo dotrze pod Sejm. Od protestu odcinają się politycy Koalicji Obywatelskiej.

Tuż przed protestem wojewoda Michał Sztybel opublikował stanowisko, w którym nazwał protest politycznym działaniem polityków Prawa i Sprawiedliwości. Zarówno prezydent Arkadiusz Fajok oraz starosta Wiesława Pawłowska podkreślali, że jest to działanie ponad podziałami politycznymi.

 

Pojawienie się tylko posłów PiS-u, w tym kandydata na premiera Przemysława Czarnka, który deklarował, iż po zmianie rządu droga Via Pomerania powstanie, może zbudować wizerunek, iż protest popiera tylko cześć sceny politycznej.

Główne przesłanie protestu dotyczy tego, że Inowrocław jest jedynym z piątki miast prezydenckich w kujawsko-pomorskim, które nie ma dostępu do dróg ekspresowych, czy autostrady. Skutkiem tego jest marginalizacji miasta, mniejsza atrakcyjność dla inwestorów oraz uciekanie młodych pokoleń za lepszymi perspektywami.