Nagrany polityk PiS o koalicji w powiecie: Ch.. to wielki jest!

Nagrany polityk PiS o koalicji w powiecie: Ch.. to wielki jest!
Fot: by Bruno from Pixabay

W środę na jednej z grup na Facebook-u opublikowane zostało nagranie rozmowy, na którym słychać tylko jednego rozmówcę. Sprawa może być poważna, gdyż poruszane są w tej rozmowie sprawy kadrowe, z wyraźną sugestią, iż politycy mogli decydować o obsadzie stanowisk kierowniczych. Publikujemy spory fragment tego nagrania, z ocenzurowanymi wulgaryzmami, których jest dość sporo.

Nagranie nie jest co prawda jakoś specjalnie eksponowane na Facebook-u, ale za to dość głośno komentowane w kuluarach inowrocławskiego życia politycznego. Kilku naszych rozmówców po głosie stwierdza, że słyszymy ważnego działacza Solidarnej Polski, który zresztą w toku tego nagrania potwierdza, że jest funkcyjny w spółkach PGKiM i IGKiM. Drugi rozmówca, którego nie słyszymy miał być zatrudniony w Lasach Państwowych, skąd został zwolniony – można dołożyć hipotezę, iż zwolnienie nastąpiło po zmianie rządu w Polsce.

Starosta miała załatwić robotę w DPS, ale zablokował Marek Knop

Główny kontekst tej rozmowy pokazywać ma, iż w obozie Prawa i Sprawiedliwości w Inowrocławiu są spore podziały oraz niezadowolenie części działaczy z koalicji w powiecie. W tym kontekście przedmiotem rozmowy jest starosta Wiesława Pawłowska i przewodniczący Rady Powiatu Marek Knop – Miałem robić w DPS, bo to podlega pod powiat – zanim wylądowałem w tej spółce.(…) Starosta pchał temat i stanęło to do dyskusji i Knop stwierdził, że coś tam, że nie, że tamto, ze siamto. I jak było to nagrywane przez Pawłowską, to zablokował i ch.. – mówi główny rozmówca na nagraniu.

Z dalszego fragmentu dowiadujemy się, że chodzi o DPS w Gniewkowie – Nie mam tej informacji od niego, ale ktoś mi powiedział, że przeszkodził, więc biorę sobie te informacje do serca. (…) Miałem tam iść do roboty, a on się krótko mówiąc wp…..ł.

Dalej rozmowa zmierza w kierunku oceny koalicji, którą w powiecie współtworzy PiS – Koalicja w powiecie jest, ale ch….a. Szczerze mówiąc Knop jest przewodniczącym, Irek jest zastępcą i k..a ch.. z tego wielki jest. Nic poza tym nie ma. Moim zdaniem powinno być tak, ze jak nie sekretarz to powinien być wicestarosta jeden z PiS-u, jacyś naczelnicy w starostwie też powinni być z wolnej ręki, w ramach układu i koalicji, też dobrani przez PiS.

Kontekst dalszej rozmowy natomiast wygląda tak jakby, drugi z rozmówców liczył na pomoc pierwszego w znalezieniu pracy. Pierwszy jednak wskazuje, że w podmiocie w którym pracuje nie ma specjalnie możliwości na nowe etaty biurowe, ale obiecuje – Nie wiem, może Irkowi bym coś wspomniał. Do biura byś chciał?

Ta spawa może mieć też wątek taki, na jakiej zasadzie ta rozmowa została nagrana i czy nie doszło do przestępstwa.

Od polityków słyszymy, że nagrań może być więcej.