Północno-wschodnia Polska to największa plama na mapie Global Drought Observator, czyli globalnego obserwatorium suszy przy unijnej agencji Copernicus. Ta mapa pokazuje bilans wody, który w niemal całej Polsce jest ujemny, a spora część naszego kraju ma status ,,extremal dry”, czyli ekstremalnego niedoboru. Jak spojrzymy na Francję czy Hiszpanie, które w poprzednich latach słynęły z niedoboru wody, to w tych krajach sytuacja wygląda na znacznie bardziej optymistyczną.
Z perspektywy kujawsko-pomorskiego za obszar ekstremalnego niedoboru można uznać niemal całe województwo, jedynie pasek zachodni uznany jest za poważnie suchy.

Ta mapa może stanowić zapowiedź trudnego sezonu dla lokalnego rolnictwa oraz wysokiego zagrożenia pożarowego.
Problem występuje od początku roku
Przed rokiem w lipcu i sierpniu Global Drought Observator wskazywało w naszym regionie na delikatnie wilgotne stany. Od początku tego roku przewagę zaczął zdobywać stan niedoboru wody, a od lutego wskaźniki mówiły już o silnej suszy, a od marca stabilnie trzyma się status ekstramlnej suszy.

Może to być jedna z przyczyn tego, że już na początku czerwca na Wiśle w Fordonie notujemy stany znane w poprzednich latach z silnie upalnych okresów sierpnia.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






