Przed tygodniem pokazaliśmy spacer przyrodniczy po Parku Centralnym, gdzie padały ostre słowa, w kontekście możliwości rozpoczęcia wycinki drzew już w czerwcu, pomimo środku okresu lęgowego. Temat związany z przyszłością Placu Centralnego był tematem środowej sesji Rady Miasta. Przypomnijmy – że w tym miejscu ma powstać miejskie kąpielisko.
Radni w środę nie kwestionowali zasadności budowy kąpieliska w tym miejscu, główne głosy obaw dotyczyły kwestii ingerencji w okres lęgowy, który trwa do końca października. Na dniach teren parku przejmie wykonawca, jak wynika jednak z wypowiedzi dyrektora Sebastiana Fifielskiego, nie oznacza to, że zaraz ruszą wielkie wycinki.
– Wszystkie prace i wycinka będą odbywać się pod kontrolą nadzoru przyrodniczego – podkreślał Sebastian Fifielski. Przytoczył on zapisy decyzji środowiskowej, iż wycinki co do zasady powinny odbywać się w okresie listopad – marzec. Możliwe są wycinki także w okresie lęgowym, ale po pozytywnej opinii nadzoru przyrodniczego, iż na danym drzewie nie ma gniazd – Ta decyzja i założenia tej decyzji w 100% gwarantują bezpieczeństwo gatunków chronionych – zapewniał Fifielski.
Przekazanie placu zbiega się niefortunnie z okresem lęgowym, co wynika z opóźnień z wydaniem pozwolenia na budowę. Według harmonogramu miejskie kąpielisko ma być gotowe w 2027 roku, ale dyrektor Fifielski nie krył, że może się to z tych powodów przeciągnąć na rok 2028. Stwierdzenie istnienia gniazd będzie uznawane za opóźnienie z przyczyn niezależnych od wykonawcy, co będzie dla niego pretekstem do uzyskania prolongaty terminu.
Na sesji padła też informacja, że za każde wycięte drzewo, będzie trzeba zasadzić dwa nowe.
O argumentach krytyków tej inwestycji pisaliśmy: ,,Tu już będzie lunapark bardziej niż park”. Park Centralny może być oazą lęgową dla wielu gatunków ptaków

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






