W czerwcu Filharmonia Pomorska będzie gościć dwa koncerty oraz kilka dla dzieci. Później zacznie się rozbudowa i na dłuższy czas gmach zbudowany przez Andrzeja Szwalbe nie będzie gościł melomanów. Jest to zatem ostatnia okazja, aby odwiedzić Filharmonię. Nie oznacza to jednak, że działalność artystyczna będzie całkowicie zawieszona.
12 czerwca Filharmonia Pomorska wystawi Zakazaną Namiętność, gdzie Orkiestrze Symfonicznej Filharmonii Pomorskiej będzie dyrygował José Maria Florêncio. Tydzień później Symfonie G-dur od Haydna do Mahlera poprowadzi Raoul Grüneis. I na tym w gmachu w dzielnicy muzycznej na razie będzie koniec.
Od września Filharmonia Pomorska będzie grać ,,na wyjeździe”, czy to po sąsiedzku w Auli Copernicanum UKW, w Bydgoskim Centrum Targowo-Wystawienniczym, czy nowo oddanej Akademii Muzycznej.
Prace budowlane mają potrwać trzy lata, zatem szybko gmach przy ulicy Andrzeja Szwalbego nie powita fanów muzyki.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






