Na temat podpisanego w styczniu Paktu Kolejowego dla Województwa Kujawsko-Pomorskiego pisaliśmy już kilka razy, wskazując w szczególności, iż w przeciwieństwie dla podobnych paktów dla województw pomorskiego i łódzkiego było więcej konkretów. Pokazuje to bowiem, że mamy do czynienia jedynie z luźnymi deklaracjami, bez konkretnych terminów realizacji, czy jakiejkolwiek gwarancji. Same ustalenia co do doboru inwestycji również budzą emocje.
Przed tygodniem na sesji Sejmiku Województwa nie brakowało głosów niezadowolenia w związku z pominięciem niektórych inwestycji w żaden sposób w Pakcie Kolejowym. W szczególności chodzi o budowę linii z Bydgoszczy do Koronowa oraz elektryfikacji odcinka Laskowice Pomorskie – Grudziądz. O tych projektach w dokumencie nie ma żadnej mowy, a zakładając, iż określone w pakcie priorytety nie mają konkretnych ram realizacji, to szansę na realizację zadań, które w pakcie się nie pojawiły są jeszcze znacznie mniejsze.
O skomunikowanie Bydgoszczy z Koronowem i dalszy remont z linii z Koronowa do Tucholi upominał się przed tygodniem radny Marek Gralik, z kolei radny Michał Czepek z koalicji nie krył zdziwienia nie ujęciem projektów elektryfikacyjnych dla Grudziądza. W szczególności był zaskoczony brakiem odcinka Laskowice Pomorskie – Grudziądz, bo jest to stosunkowo krótki odcinek (ok. 22 km), który pozwoliłby obsługiwać trasę Bydgoszcz – Grudziądz pociągami elektrycznymi, co pozwoliłoby zwolnić z tej trasy tabor spalinowy, którego mamy szczególny deficyt. Radny Czepek zaliczany jest to najbardziej oddanych zwolenników marszałka, zatem to niezadowolenie pokazuje, że nawet w koalicji nie ma wielkiego entuzjazmu.
Dla marszałka wszystko jest priorytetem
Odnosząc się do tych głosów niezadowolenia marszałek Piotr Całbecki twierdził, że Pakt Kolejowy może być modyfikowany – Niestety nie wszystkie nasze postulaty, które zgłosiliśmy znalazły się na liście priorytetów PKP PLK – zrzucał odpowiedzialność na kolejarzy marszałek.
Ministerstwo Infrastruktury i PKP PLK jednak od wielu lat wskazują zainteresowanie modernizacją , z rozważeniem elektryfikacji dla linii nr 208 na odcinku Laskowice Pomorskie – Grudziądz, co więcej Województwo Kujawsko-Pomorskie chciało go zmodernizować do 2021 roku, ale pomimo propagandowych komunikatów prasowych ostatecznie ograniczono wydatki na kolej z funduszy europejskich będących w dyspozycji województwa, przesuwając sporą część alokacji na drogi wojewódzkie.

W 2023 roku wiceminister Andrzej Bittel wskazywał, że dla PKP PLK to ważny odcinek, ale jego realizacja zależy od zaangażowania finansowego samorządów.

Rozmowy o Pakcie Kolejowym były niejawne w zaciszu gabinetów, zatem nie wiemy jakie priorytety były poszczególnych stron, ale mając na uwadze powyższe stanowiska trudno przyjąć jednoznacznie narracje marszałka, że odcinek Laskowice Pomorskie – Grudziądz był dla województwa priorytetem, ale spotkał się z oporem ze strony PKP PLK.
Marszałek radnemu Czepkowi odpowiadał, że jest to ważna linia i że na pewno będą toczone w jej sprawie rozmowy. Dodał również, że na liście rezerwowej Paktu Kolejowego znajduje się elektryfikacja linii nr 207 z Torunia przez Grudziądz do Malborka. Czytając ten dokument literalnie można uznać, że dla województwa ważniejsza jest pełna elektryfikacja Grudziądza linią z Torunia niż z Bydgoszczy. Przy czym jest to znacznie dłuższy odcinek i wymaga współpracy z województwem pomorskim, przez co będzie to możliwe w dużo późniejszej perspektywie.
Do Koronowa wicemarszałek proponuje autobusy
O budowę linii Bydgoszcz – Koronowo oraz modernizację dalszego ciągu do Tucholi zabiega kilka gmin oraz powiat bydgoski. Poza obietnicą rozmów z PKP PLK ze strony Zarządu Województwa padł pomysł wicemarszałek Anety Jędrzejewskiej, aby uruchomić z dworca w Dobrczu autobus do Koronowa co byłoby tańszym rozwiązaniem, ale w jej opinii brakuje deklaracji wójta Dobrcza. Społecznicy, którzy walczą o linię do Koronowa od dawna proponowali autobusy ze Stronna w gminie Dobrcz, gdzie do Koronowa jest ok .12 km, jako rozwiązanie tymczasowe.
Przykład funkcjonowania układu autubosowo-kolejowego między Nakłem i powiatem sępoleńskim (autobusy od strony Mroczy) pokazuje, że jest problem organizacyjny, bowiem są sytuację, że np. pociąg lub autobus się spóźnią, a drugi pojazd nie poczeka na pasażerów, bo zdaniem Urzędu Marszałkowskiego byłoby to nielegalne, chociaż w kilku województwach nie ma z tym problemów i wprost jest to wpisane w taryfy.
Dlaczego Laskowice Pomorskie – Grudziądz jest ważne?
Obecnie kujawsko-pomorska kolej ma problem z taborem spalinowym, co uniemożliwia zwiększanie liczby połączeń, a dla dotychczasowej oferty jest niewielka rezerwa. Problem może się pojawić pod koniec roku, gdy były zapowiedzi uruchomienia pociągów z Bydgoszczy przez Nakło do Kcyni. Podróż z Bydgoszczy do Grudziądza zajmuje 75 km i wykorzystywany jest do niej tabor spalinowy, chociaż w 52 km (odcinek Bydgoszcz – Laskowice Pomorskie) jest elektryfikacja. Zatem elektryfikacja dalszego odcinka pozwoliłaby zwolnić tabor spalinowy z całej tej 75 km trasy.






