Rząd uważa, że Kujawy są przesycone podziemnymi magazynami. Apel o budowę nowego złoża może nie zostać wysłuchany

Rząd uważa, że Kujawy są przesycone podziemnymi magazynami. Apel o budowę nowego złoża może nie zostać wysłuchany

Jesienią w ramach Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego strony związkowa, samorządowa oraz reprezentująca pracodawców wspólnie wyrazili postulat uruchomienia wydobycia soli w złóz Damasławek, Lubień Kujawski i Łanięty, po eksploatacji których można by stworzyć stosunkowo tanie i przyjazne dla środowiska podziemne magazyny surowców strategicznych, podobne do tych które funkcjonują w Górze pod Inowrocławiem. Rząd daje do zrozumienia, że bardziej zainteresowany jest budową magazynów w województwie dolnośląskim niż kujawsko-pomorskim.

Ministerstwo Energii – odnosząc się do stanowiska Sejmiku Województwa, który poparł te postulaty – uznaje, że z uwagi na dużą koncentrację magazynów ropy i paliw w województwie kujawsko-pomorskim (infrastruktura IKS Solino w Górze), nie ma potrzeby rozwijania infrastruktury na tym terenie – Dalsza rozbudowa podziemnych magazynów ropy i paliw w województwie kujawsko-pomorskim pogłębi problem nierównomiernego rozlokowania zapasów na terenie całego kraju, co może prowadzić do nieefektywnego zarządzania systemem zapasów interwencyjnych w sytuacji kryzysowej – wskazuje minister Miłosz Motyka. Zdaniem resortu kluczowe są dzisiaj inwestycje w województwie dolnośląskim.

Ministerstwo Energii jest natomiast bardziej otwarte na zbudowanie na Kujawach podziemnych magazynów wodorowych. PKN Orlen planuje budowę trzech kawern wodorowych na terenie Mogilna do 2033 roku. Budowa miałaby ruszyć w tym roku.

Problem co z solanką?

System na Kujawach funkcjonuje na zasadzie, że Inowrocławskie Kopalnie Soli Solino wydobywając sól, tworzą przestrzeń do magazynowania i produkują przy tej okazji solankę, która jest potrzebna w przemyśle. Minister Motyka wskazuje jednak na problem, że otwarcie nowego złoża oznaczałoby zwiększenie produkcji solanki, a nie ma sygnałów z naszego regionu zwiększonego zapotrzebowania na nią. W praktyce ono nawet spada, co jest kolejnym problemem, gdyż w lipcu wyłączono jednego z kluczowych odbiorców solanki, czyli zakład Qemetici w Janikowie.

NSZZ Solidarność przy IKS Solino od wielu lat konsekwentnie krytykuje decyzję o prywatyzacji dzisiejszej Qemetici (dawniej Ciechu), gdyż to zachwiało państwowym ekosystemem gospodarczym na Kujawach, gdzie Solino budując podziemne magazyny wydobywało pod zakłady sodowe solankę – Wyłączenie odbiorców solanki z katalogu infrastruktury krytycznej oraz sprzedaż w 2014 roku spółek Grupy Ciech (…) doprowadziły w praktyce do utraty przez państwo polskie kontroli nad kluczowym dla bezpieczeństwa energetycznego kraju kompleksem – czytamy w stanowisku Solidarności sprzed kilku tygodni, kierowanego do prezydenta Karola Nawrockiego. Solidarność oczekuje od prezydenta interwencji, w celu wymuszania od rządu przyjęcia strategii budowy nowych magazynów podziemnych w kujawsko-pomorskim m.in. w Damasławku. Rząd zdaniem Solidarności powinien też mieć opracowany plan działań na wypadek kolejnych kryzysów w zakładach Qemetici, z uwagi na to, że od odbioru solanki zależy kondycja ekonomiczna IKS Solino.