W czasie 3. Kongresu Wodnego nie mogło zabraknąć nawiązania do jednej z najbardziej opóźnionych inwestycji w kujawsko-pomorskim, czyli budowy dodatkowego stopnia wodnego w Siarzewie, na wysokości Aleksandrowa Kujawskiego. Opóźnienia wynikają z powodu sporów z organizacjami ekologicznymi, która jak podkreślił prezes Wód Polskich są obecnie w sądzie.
Temat Siarzewa w dyskusji jest istotny, bowiem pojawiają się też głosy krytyczne, co może budzić wątpliwość czy ostatecznie będzie zgoda polityczna dla kontynuowania tego zamierzenia. O ile w Województwo Kujawsko-Pomorskie jest zdecydowanie za tą inwestycją, to między resortami nie brakowało zdystansowanych głosów. W czasie pierwszego dnia 3. Kongresu Wodnego o Siarzewo zapytała w panelu posłanka Agnieszka Kłopotek.
– Stopień powinien powstać i to jak najszybciej. Nie chodzi o bezpieczeństwo powodziowe – zrobiliśmy takie ciekawe obliczenia żeby zobaczyć czy jest wstanie tak duży zbiornik obniżyć ten potencjał powodziowy – odniósł się do pytania prof. Artur Magnuszewszki – Stopień wodny we Włocławku nie był projektowany jako zbiornik przeciwpowodziowy, efekt na obniżenie potencjału powodziowego jest zerowy, zresztą nie taką funkcję pełni. Jest on stopniem zbudowanym dla celów energetycznych i żeglugowych.
Zdaniem naukowca jest to kluczowe przedsięwzięcie dla bezpieczeństwa – Chodzi o m.in. o bezpieczeństwo Włocławka. To jest rzecz, która powinna być priorytetem. Dlatego mocno trzymam kciuki.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






