Właściwa historia Tucholi zaczęła się w XIII wieku po upadku grodu w Raciążu w wyniku wojny między książętami pomorskim i wielkopolskim (któremu poświęciliśmy ubiegłotygodniowy materiał). Tuchola zaczęła się rozwijać dynamicznie, bo miała znacznie lepsze perspektywy rozwojowe. To w Tucholi krzyżowały się kluczowe szlaki handlowe Via Magna i Via Regia. Dodatkowym atutem nowego miasta była Brda.
Dzisiaj największym atutem Tucholi jest położenie w Borach Tucholskich, dlatego z tego miasta mamy blisko do obcowania z dziewiczą naturą. Spora ilość jezior sprzyja turystyce wypoczynkowej. Tuchola ma jednak także bogatą historię.
Spacerując po starówce możemy po dłuższej chwili zauważyć, że było to średniowieczne miasto, za sprawą licznych śladów po zabudowie sprzed kilku wieków. Zachowały się też w podziemiach ruiny fundamentów zamków tucholskich, które zniszczone zostały w XVI wieku w czasie najazdu szwedzkiego.



Tuchola najpierw wraz z Pomorzem Gdańskim trafiła w ręce Krzyżaków, po porażce pod Grunwaldem zamek tucholski poddał się Polakom. Krzyżacy podstępem go jednak odzyskali, ale tuż przed ostateczną bitwą pod Koronowem, Tuchola ponownie wróciła w polskie ręce. I tak już pozostało. Patronką miasta została św. Małgorzata Antiocheńska, co do której żywotu od Soboru Watykańskiego II w latach 60. XX wieku Kościół ma spore wątpliwości. Według legendy miała ona uratować Tucholę w czasie oblężenia, sugerując obrzucenie chlebem atakujących, aby ci zmyleni rzekomymi sporymi zapasami, zrezygnowali z oblężenia. Słabością tej narracji jest jednak to, że nie jest ona przypisana do żadnego znanego z kart historii oblężenia Tucholi.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






