Urząd Marszałkowski prezentuje nową koncepcję przebiegu S-15. Niekoniecznie odpowiada na oczekiwania Inowrocławia

Urząd Marszałkowski prezentuje nową koncepcję przebiegu S-15.  Niekoniecznie  odpowiada na oczekiwania Inowrocławia
Z prezentacji Urzędu Marszałkowskiego

O tym, że w dokumentach strategicznych Urząd Marszałkowski forsuje nową koncepcję przebiegu S-15 już pisaliśmy, teraz ujrzała ona oficjalnie światło dzienne. W praktyce koncepcja marszałka jest hybrydą DK15, DK25 i inicjatywy Via Pomerani. Co wydaje się jednak istotne z perspektywy powiatu inowrocławskiego, na dalszy plan zrzuca skomunikowanie tego obszaru z Gnieznem i Poznaniem.

Mówimy póki co o koncepcji Urzędu Marszałkowskiego, do której strona może być próbowana być przekonywana strona rządowa i GDDKiA, do realizacji w dalszej przyszłości.

Koncepcja zakłada poprowadzenie S-15 jako połączenia Olsztyna z Toruniem, Inowrocławiem, Koninem (autostrada A2), Kaliszem i Opolem. W praktyce zatem od Olsztyna do Inowrocławia trzymamy się dzisiejszej DK15, a od Inowrocławia na południe DK25 oraz koncepcji Via Pomerani. Poprawa skomunikowania Inowrocławia z Gnieznem pojawia się już tylko jako projekt uzupełniający.

Głównymi beneficjentami tej koncepcji będą zatem Toruń, który zyska szybsze skomunikowanie m.in. z Kaliszem i Olsztynem oraz Bydgoszcz, bo w podobnym czasie, albo i szybciej, i tak odcinek Bydgoszcz – Inowrocław będzie zmodernizowany, a dalszy bieg na Konin i Olsztyn jest rozważany w ramach Via Pomerani, przy czym mówi się obecnie o statusie GP2+2. Gdyby jakimś cudem udało się Samorządowi Województwa przekonać ministerstwo do klasy S, to dla Bydgoszczy byłaby korzyść.

Co z Olsztynem i Gnieznem?

Eksperci z którymi rozmawiałem odcinek Toruń – Olsztyn uważają za nierealny, z prostego powodu – obecnie są zaawansowane prace nad rozpoczęciem budowy odcinka S5 z okolic Grudziądza do Ostródy, dzięki czemu Toruń uzyska znakomite skomunikowanie z Olsztynem drogami A2 i S5, zatem trudno założyć, że zgodzi się ktoś w rządzie na robienie alternatywnej trasy.

W przypadku Gniezna jak słyszymy sporo można by usprawnić małymi działaniami np. budową obwodnicy Wylatowa. Realizując główną oś zamierzenia marszałka, czyli odcinek Toruń – Inowrocław – Konin, jedynymi beneficjentami modernizacji odcinka Inowrocław – Gniezno byliby Inowrocławianie, bowiem Toruń zyska wkrótce i tak dobre skomunikowanie z Gnieznem i Poznaniem drogami S10 i S5 jadąc przez bydgoski węzeł. Może być ciężko zatem przekonać później do wydania paru miliardów z uwagi na 70 tys. Inowrocław.