Na razie nie będzie drugiej politechniki w województwie kujawsko-pomorskim. Władze Włocławka jednak nadal chcą zabiegać o podniesienie znaczenia Państwowej Akademii Nauk Stosowanych, ale o małe kroki, a nie od razu do rangi politechniki. Do Sejmu trafił projekt ustawy, aby była to akademia nie tylko z nazwy.
Projekt ustawy dotyczący ustanowienia politechniki na bazie włocławskiej uczelni do Sejmu RP wpłynął w sierpniu ubiegłego roku, ale po pierwszym czytaniu we wrześniu trafił do komisji, które przez kolejny rok nawet się nim nie zajęły. Tak długi czas może sugerować, że projekt trafił do tzw. zamrażarki, czyli do stanu w którym nie ma woli politycznej, aby go przyjąć, ale też nikt nie chce go odrzucić. Dlatego we wrześniu tego roku grupa posłów Lewicy wycofała go sama.
W jego miejsce trafił inny projekt, o nadaniu Państwowej Akademii Nauk Stosowanych we Włocławku statusu akademii. Dzisiaj planowana jest w parlamencie debata w ramach I czytania. W nazwie uczelni co prawda widnieje słowo ,,akademia”, ale formalnie nie ma ona takiego statusu, a jest jedynie uczelnią zawodową. Status akademii to stan pomiędzy uczelnia zawodową a uniwersytetem lub politechniką.
Funkcjonująca obecnie Państwowa Akademia Nauk Stosowanych we Włocławku pełni istotną rolę w praktycznym kształceniu kadr dla gospodarki i usług publicznych. Prowadzenie uczelni jako uczelni zawodowej nie wyklucza działalności naukowej, jednak obowiązujący model organizacyjny i finansowy koncentruje jej działalność przede wszystkim na kształceniu o profilu praktycznym. Utworzenie Akademii stworzy warunki do bardziej równomiernego rozwijania funkcji dydaktycznej, naukowej i badawczo-rozwojowej, przy zachowaniu praktycznego charakteru kształcenia i silnych relacji z otoczeniem społeczno-gospodarczym – czytamy w uzasadnieniu do projektu ustawy. Za przekształceniem w akademię idą też środki finansowe na rozwój.
W projekcie zapisano ambitny plan przekształcenia w akademie od 1 stycznia 2027 roku, co wydaje się mało realne z uwagi na to, ze mamy już listopad, a proces legislacyjny dopiero rusza. Gdyby uczelnia uzyskała status akademii musiałaby uzyskać co najmniej ocenę B+ w jednej dziedzinie naukowej pod rygorem utraty statusu akademii.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






