
Zasadzony przez radnego Bogdana Dzakanowskiego, bez konsultacji z ratuszem, dąb upamiętniający ofiary rzezi na Wołyniu został najprawdopodobniej przesadzony przez służby miejskie. Radny uważa, że doszło do kradzieży i sprawę zgłosił organom ścigania.
Żeby zrozumieć istotę sporu należy się cofnąć do dnia 23 maja, gdy w Alei Ossolińskich w Bydgoszczy miała miejsce uroczystość posadzenia Dębu Wolnej Ukrainy. W momencie gdy ukraiński pisarz Jurij Andruchowycz wkopywał drzewo, odbywał się protest przeciwników oddawania hołdu Ukrainie. Zarzucali oni, iż władze w Kijowie gloryfikują morderców Polaków na Wołyniu. Wśród protestujących był lekarz prof. Roman Kotzbach, którego matka musiała uciekać z Kresów.
Godzinę po uroczystości w Alei Ossolińskich pojawił się radny Bogdan Dzakanowski, który bez konsultacji z ratuszem, na własną rękę wsadził dąb, który upamiętniać ma ofiary ukraińskich nacjonalistów.
{youtube}9nK9tXwMJw0{/youtube}
Materiał archiwalny – maj 2015
Urząd Miasta uznał, że przepisy wymagają zgody prezydenta Bydgoszczy na posadzenie drzewa i wyrażono oczekiwanie, iż radny przesadzi swoje drzewo. Mijały miesiące, a radny tego nie uczynił, przy tym zarzucał miastu bezprawne działanie.
– 11 listopada , w dniu Narodowego Swięta dowiedziałem się o kradzieży dębu upamiętniającego Polaków pomordowanych na Wołyniu – informuje nas radny Bogdan Dzakanowski – Nie ma żadnych ustalonych procedur dotyczących nasadzeń pamiątkowych dębów w tej alei. Z żadnych obowiązujących przepisów nie wynika, że potrzebna jest zgoda prezydenta Bydgoszczy. Dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Srodowiska pismem z dnia 29 maja 2015 roku , żądając przesadzenia drzewa , wskazał inne lokalizacje dla dębu posadzonego dla uczczenia pomordowanych Polaków nie wskazując jednocześnie żadnego prawnego uzasadnienia dla swojej propozycji. Jak wynika z jego ustnej wypowiedzi działał na polecenie prezydenta. Dyrektor nie odpowiedział na moje pismo zawierające stosowne wyjaśnienia i prośbę o podanie prawnych podstaw swego żądania.
W swoim oświadczeniu Dzakanowski informuje – Dąb został ukradziony z Alei Ossolińskich przez nieznanych sprawców. Stosowne zawiadomienie złożyłem 12 listopada na Policji i oczekuję odnalezienia sprawców kradzieży upamiętniającego ofiary Wołyńskiej Rzezi. Mam nadzieję, że Policja nie podlegająca już pani minister z PO stanie w tej sprawie, ważnej dla wielu Bydgoszczan , na wysokości zadania i ustali sprawcę tego niegodnego czynu.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.




