Bydgoszcz i okolice borykają się obecnie z najtrudniejszą dla służb pogodą – z marznącym deszczem, który stanowi poważne zagrożenie dla ruchu drogowego oraz użytkowników chodników. Firmy odpowiedzialne za utrzymanie zimowe chodników oraz spółdzielnie mieszkaniowe pracują od kilku godzin, ale walka z takimi warunkami, gdy głównym orężem jest piasek jest bardzo trudna.
Urząd Wojewódzki z rana wydał ostrzeżenie 2 stopnia zalecające pozostanie w domu z uwagi na marznący deszcz oraz gołoledź.
Sytuacja dzisiaj jest podobna do tej z końcówki listopada, gdy było głośno o śliskich chodnikach. O ile na jezdni stosuje się sól, która chemicznie dość szybko rozwiązuje problem, o tyle na chodnikach zgodnie z bydgoskimi standardami wolno stosować jedynie piasek, gdyż sól niesie szereg elementów ekologicznie negatywnych. Ten jest mało skuteczny w sytuacji, gdy po kilkudziesięciu minutach zakryty zostaje nową warstwą marznącego deszczu. Przedstawiciele firm zajmujących się utrzymaniem mówią nam, że interweniują w tych samych punktach po kilka razy, dopóki jednak opady nie ustaną trzeba uważać.







