Prokuratura Krajowa przygląda się bydgoskiemu adwokatowi. W internecie krąży nagranie sugerujące wpływanie na sprawy

Prokuratura Krajowa  przygląda się bydgoskiemu adwokatowi. W internecie krąży nagranie sugerujące wpływanie na sprawy

Od mniej więcej miesiąca w serwisie YouTube krąży nagranie autorstwa byłego dziennikarza Pulsu Biznesu Mariusza Zielke który przedstawia tezę, że znany bydgoski adwokat Janusz Mazur miał przyjmować korzyści za pomyślne załatwienie sprawy. Adwokat uważa, że to nagranie jest spreparowane, a sprawę wyjaśnia Prokuratura Krajowa.

Nagranie na YouTube było blokowane z powodu roszczeń adwokata. Kilka dni temu pojawiło się jednak na nowo. Pojawia się w nim dyskusja rzekomo z Januszem Mazurem, gdzie przychodzi do niego mężczyzna proszący o pomoc z uchyleniu tymczasowego aresztowania dla kolegi. Najpierw za pomoc adwokat ma prosić 50 tys. zł w gotówce, a potem o kolejne 50 tys. zł. Jak jednak przyznaje, dla niego miała by zostać tylko część tej kwoty, co może sugerować protekcję u innych osób. Nagranie sugeruje, że celem działań miało być zastąpienie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na mniej restrykcyjny np. dozór policyjny.

Adwokat Janusz Mazur w rozmowie z Gazetą Pomorską stwierdził, że nagranie nie jest prawdziwe – Może to być próba zastraszenia mnie w kilku sprawach, w których reprezentuję istotne interesy majątkowe mich klientów.

Sprawę wyjaśnić ma Prokuratura Krajowa, zatem mówimy o poważnym potraktowaniu jej przez wymiar sprawiedliwości. Prokuratura bada sprawę pod kątem powoływania się na wpływy w prokuraturze.

Nagranie popularne stało się wśród bydgoskich prawników, zdaniem części osób z którymi rozmawiałem jest ono ewidentne, jest jednak też sporo głosów wątpliwości co do tego, że jest to głos Janusza Mazura.

Mariusz Zielke za ujawnienie giełdowych zmów w 2005 roku zdobył prestiżową nagrodę Grand Press.