W czwartek do odbiorców ciepła systemowego z KPEC popłynęły niższe parametry, w praktyce zatem kaloryfery były zimniejsze, co przekładało się na temperaturę w pomieszczenia. Nie mówimy co prawda o skrajnym ochłodzeniu dostaw ciepła, ale na pewno odczuwalnym.
O tym, że mogą pojawić się problemy KPEC ostrzegł w mediach społecznościowych już we wtorek. Przyczyną ostrzeżenia był spadek parametrów ciepła odbieranego od elektrociepłowni należących do PGE. Sytuację może poprawić prognozowane na najbliższe dni chwilowe ocieplenie.
W Bydgoszczy nie mamy na pewno tak spektakularnej sytuacji jak kilka dni temu w Trójmieście, gdzie z powodu dużej awarii odwoływano nawet lekcje w szkołach. Bydgoski system został przygotowany na moc 400 megawatów, ale ostatnie warunki pogodowe sprawiły, ze potrzeba było 450 megawatów.

Czy mieszkańcy zapłacą więcej?
W związku z sytuacją w przestrzeni publicznej pojawiła się plotka, iż mniejsze parametry mogą oznaczać wyższe opłaty dla mieszkańców. W praktyce spodziewać się można, że będzie na odwrót jeżeli mieszkańcy rozliczani są indywidualnie od ilości podanego ciepła. Jeżeli ktoś będzie chciał wspomóc się już np. kaloryferem elektrycznym, to już faktycznie może zapłacić więcej.






