Brytyjskim YouTuberom podobają się czerwone cegły w bydgoskiej architekturze

Brytyjskim YouTuberom podobają się czerwone cegły w bydgoskiej architekturze

Brytyjczycy Charlie&Rob wraz ze swoją nowonarodzoną córką zwiedzają w wolnym czasie polskie miasta, ale też podróżują po innych krajach. W niedzielę 25 stycznia, gdy odbywał się Finał WOŚP, odwiedzili Bydgoszcz. Ich materiał opublikowany w tym tygodniu obejrzano na razie 8 tys. osób, ale trzeba zauważyć, że nie mamy sezonu turystycznego. Twórcy w swoich ocenach są neutralni – opisują elementy bydgoskie które robią na nich szczególne wrażenie, ale też nie specjalnie nam słodzą, widząc dystans.

Sprawia to, że możemy mówić o szczerej ocenie gości zagranicznych, która dużo może powiedzieć nam o naszym mieście, okiem osoby spoza.. Materiał oryginalnie powstał w języku angielskim.

Materiał zaczyna się w pociągu, gdyż rodzina przyjechała do Bydgoszczy tym środkiem lokomocji, przez co pierwszym ich wrażeniem stała się dworzec i mural upamiętniający Andrzeja Szwalbea. Z uwagi na odbywający się Finał WOŚP również pokazane są akcenty bydgoskiego koncertu. Dość szybko Brytyjczycy zaczynają zachwycać się czerwoną cegłą – Gdy wjeżdżamy do obszaru Starego Rynku, czyli starego miasta, naprawdę zauważa się, że Bydgoszcz to miasto otoczone rzekami i kanałami oraz na nich zbudowane. I bardzo mi się to podoba, bo masz bardziej nowoczesne części miasta z budynkami takimi jak ten, ale gdy się odwrócisz — widzisz coś po prostu pięknego. To wygląda niemal jak normańska architektura, jaką mamy w Wielkiej Brytanii.

Uwagę gości Bydgoszczy zwróciła hala targowa, która jak wiemy jest w kryzysie – Zajrzałem do środka i jest prawie pusto, więc nie wiem, czy jest jeszcze używana. Wygląda jednak pięknie.

Spore wrażenie zrobił na nich też widok z tarasu widokowego Młynów Rothera na Wyspę Młyńską – Z góry widać wyraźnie, jak sztuczna rzeka opływa wyspę. Jest kontrolowana przez jazy i śluzy, więc woda płynie spokojnie. Mieszkańcy traktują to miejsce jako przestrzeń do relaksu — spokojną oazę w środku miasta. (…) Widać ogromny kontrast — od czerwonych cegieł po bardziej „komunistyczne” budynki mieszkalne. Ze śniegiem czasem trudno odróżnić cegłę od bieli. Jest tu naprawdę pięknie — spokojnie, cicho. Nie jest to konieczny punkt wizyty, ale łatwo zrozumieć, dlaczego ludzie przychodzą tu odpocząć.

Oglądając ten materiał możemy odnieść wrażenie, że dla jego autora Bydgoszcz nie jest liczącą się marką turystyczną – Chyba jacyś turyści jednak do Bydgoszczy przyjeżdżają, skoro jest tu informacja turystyczna. Nie wiem, jak bardzo jest oblegana, ale ktoś tu trafia – stwierdza przy biurze Bydgoskiej Informacji Turystycznej – Niewielu turystów tu przyjeżdża i raczej się to nie zmieni, ale na jednodniową wycieczkę — jak najbardziej. Na dłuższy pobyt? Chyba nie ma aż tyle atrakcji. Jednak byliśmy mile zaskoczeni – puentuje. Zaraz po tych gorzkich słowach pada jednak zwrot – Te czerwone cegły… budynki są po prostu piękne. O mój Boże.