Diesel na kolei miał odejść do lamusa. PESA pokazuje, że może mieć przyszłość w nowej odsłonie

Diesel na kolei miał odejść do lamusa.  PESA pokazuje, że może mieć przyszłość w nowej odsłonie

Polityka Unii Europejskiej zakłada stopniowe odchodzenie od pociągów spalinowych. W praktyce oznacza to ogromne trudności w uzyskaniu dofinansowania na nowy tabor z silnikami diesla.Tymczasem zamówienie Ceskish Drahów w PESA Bydgoszcz pokazuje, że jest zupełnie inaczej.

Zdaniem prezesa narodowego czeskiego przewoźnika Ceskih Drahów Michała Kapinca pogłoski o śmierci diesla na kolei były zbyt szybkie.

– Jesteśmy jedynym producentem, który produkuje tej klasy pojazdy z tak nisko emisyjnymi silnikami Royce Rollsa w Europie, a być może też na świecie, bo na innych kontynentach wymogi emisji są jeszcze niższe – mówił z dumą prezes PESA Krzysztof Zdziarski. PESA dla Ceskih Drahów dostarczy do 160 Linków (przynajmniej 106), zasilane są one silnikiem diesla klasy V, co oznacza dość mocno wyśrubowane normy ekologiczne. Silnik umożliwia tankowanie także ekodieslem.

Pociągów spalinowych nie pozbędziemy się tak szybko, bo sporo linii nie posiada elektryfikacji. Z duża nadzieją się patrzy na możliwość zastąpienia ich czy to taborem wodorowym czy też bateryjnym, w czym równie rozwija się PESA, ale na dzisiaj nie jest to aż tak dostępna technologia, także cenowo, aby w ciągu kilku lat wymienić cały tabor.

– Kiedy podpisywaliśmy ten kontrakt w czasach pandemii wielu głosiło już koniec diesla na kolei. Twierdząc, że to jest passe, że nie będziemy takich pojazdów budować. Ten pojazd jest zaskoczeniem dlatego, że jest bardzo ekologiczny, wyposażony w nowoczesny silnik gotowy do napędzania HVO – mówił prezes Ceskih Drahów, Michał Krapinec, sugerując, iż pociągi z silnikami diesla będą z nami jeszcze długo – Po drodze PESA musiała zmierzyć się z problemami, które wynikły z pandemii i wojny na Ukrainie. Dzisiaj jestem zadowolony, że po pięciu latach możemy stać pod setnym pojazdem z serii i go tutaj podziwiać. To jest pojazd przeznaczonych dla regionalnych linii bez elektryfikacji. Dzisiaj poruszamy się nim po czeskich trasach, ale to jest pojazd którym będziemy w przyszłości jeździć po Europie.