Działania na rzecz budowy terminalu intermodalnego Bydgoszcz-Emilianowo znalazły się na kolejnym zakręcie, gdy Naczelny Sąd Administracyjny unieważnił decyzję środowiskową. Radny PiS Jarosław Wenderlich w swojej interpelacji wprost sugeruje, że to Urząd Marszałkowski powinien być głównym koordynatorem tego projektu. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że na to nie zgodzi się bydgoski ratusz oraz wojewoda, z uwagi na brak zaufania, iż marszałkowi na tym projekcie będzie zależeć.
Zaufanie do władz województwa w temacie Emilianowa, w bydgoskim samorządzie mocno podważyło wystąpienie marszałka do organizacji ekologicznych, w którym wprost sugerował on swoje wątpliwości ekologiczne co do tej inwestycji.
Od momentu decyzji o likwidacji spółki Terminal Intermodalny Bydgoszcz-Emilianowo rolę koordynatora działań na rzecz tego projektu pełni wojewoda, ze środowiska Prawa i Sprawiedliwości wyszedł teraz pomysł, aby przesunąć to z Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy do Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu – Czy Województwo Kujawsko-Pomorskie zamierza podjąć inicjatywę koordynującą działania samorządu lokalnego, w tym Miasta Bydgoszczy i BPPT, oraz innych instytucji rządowych – wskazuje w piśmie radny PiS Jarosław Wenderlich.
Dalej radny sugeruje nawet koncepcję, aby w Bydgoskim Parku Przemysłowo-Technologicznym udziały przejęło Województwo Kujawsko-Pomorskie od Miasta Bydgoszczy.
– Nie wiem kto dał radnemu Wenderlichowi mandat do wypowiadania się w imieniu bydgoskiego samorządu, zatem mówimy tylko o stanowisku PiS-u – odpowiada nam radny Rady Miasta Robert Kufel z Koalicji Obywatelskiej – Bydgoski radny w sejmiku wojewódzkim chce żeby marszałek przejmował kontrole np. nad funkcjonowaniem Bydgoskiej spółki BPPT. To chyba największa zdrada Bydgoszczanina w kwestii funkcjonowania miasta jaką zobaczyłem w tym roku – oby ostatnia
Marszałek mógłby pomóc inaczej (analiza autora)
Radny PiS w swojej interpelacji w żaden sposób nie porusza kwestii zaangażowania środków europejskich będących w dyspozycji Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Formalnie zdążyć z budową terminalu do zamknięcia perspektywy unijnej będzie ciężko, ale można w tym czasie przeprowadzić procedury formalne czy nawet opracować projekt budowlany
Jak wiemy, w ubiegłym roku zapadła decyzja o rezygnacji z rozbudowy biblioteki przy Starym Rynku na co zabezpieczone było kilkanaście milionów złotych ze środków unijnych. W tej perspektywie koncepcji w nowej lokalizacji również nie zdążymy zrealizować. Można zatem za zgoda Komisji Europejskiej przesunąć środki z kultury na zrównoważony transport i sfinansować prace przygotowawcze Emilianowa do projektu budowlanego włącznie.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.





