Czy zamieszaniu wokół środków na badania powinna przyjrzeć się Komisja Europejska? Są ku temu przesłanki

Całbecki

Województwo Kujawsko-Pomorskie jest najprawdopodobniej jedynym w Polsce, gdzie w ramach działania 1.1 z wojewódzkiego programu operacyjnego środki przeznaczone na rozwój infrastruktury badawczej nie trafią do najbardziej oczywistych miejsc, czyli na uczelnie wyższe. Oznacza to, że Politechnika Bydgoska czy Uniwersytet Mikołaja Kopernika będą tracić dystans do uczelni z województw, które prowadzą bardziej pronaukową politykę. Czy władze województwa nie poszły jednak za daleko?

Do grupy uczelni, która nie akceptuje propozycji marszałka województwa dołączył wczoraj Uniwersytet Kazimierza Wielkiego, przy czym uczelnia już w 2025 roku wycofała się z jednego z projektów przy udziale Centrum Czochralskiego.

Mówimy o środkach unijnych

Spór dotyczy środków z Unii Europejskiej, dla których władze województwa są jedynie Instytucją Zarządzającą, ale nie są fizycznie ich właścicielami. Oznacza to, że środki muszą być wydatkowane zgodnie ze standardami płatnika. Kluczowym dokumentem dla naszego województwa są Fundusze Europejskie dla Kujaw i Pomorza, który musiała zatwierdzić Komisja Europejska. Wskazano w nim, że środki z działania 1.1 będą rozdysponowywane w trybie konkurencyjnym oraz niekonkurencyjnym. . W praktyce jeżeli chodzi o wsparcie infrastruktury badawczej na dzisiaj realizowany jest tryb niekonkurencyjny premiujący Centrum Czochralskiego. Gdyby tak to zapisano w FEdKiP, to być może Bruksela nie zatwierdziłaby tego programu.

Inaczej mówiąc wynegocjowany z KE dokument nie sugerował sytuacji, że środki będą podzielone głównie niekonkurencyjnie, przy stawianiu roli uczelni wyższych jako drugorzędnych. Nabór bezkonkurencyjny przewidziano pod konkretnymi warunkami ujęcia w dokumentach strategicznych – przy czym w uchwalonej przez Sejmik Województwa w 2020 roku Strategii Rozwoju Województwa rolę Centrum Czochralskiego określono jako koordynatora badań, a nie było mowy o budowie laboratoriów. Nieco bardziej ambitnie Centrum Czochralskiego opisują dwa inne powołane dokumenty, ale je zatwierdzał Zarząd Województwa, zatem można powiedzieć, że stworzył je pod swoją politykę. Skierowanie głównego strumienia do Centrum Czochralskiego w trybie niekonkurencyjnym może już naruszać ustalenia z Komisją Europejską.

Trudno założyć, że unijni negocjatorzy zakładali sytuację, że z całego działania 1.1 uczelnie publiczne uczelnie wyższe będą wyłączone, z jedynym możliwym działaniem na zasadzie bycia wykonawcą dla Centrum Czochralskiego – na co już trzy uczelnie (z tego dwie najważniejsze w województwie) powiedziały nie.

Debata o centralizacji środków unijnych

Od 2028 roku znacznie zmienią się zasady rozdziału funduszy europejskich, bo już województwa nie będą miały swoich programów operacyjnych. Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej prowadzi prace nad polską formułą, gdzie województwa mają odgrywać nadal ważną rolę. Czy środki na naukę będą dzielone już centralnie w jednym ogólnopolskim konkursie? Tego nie wiemy, ale to co się dzieje w kujawsko-pomorskim daje ku takiemu kierunkowi działania poważne argumenty.