W mediach trwa dyskusja o kilometrówkach posłów za 2025 rok – jest to ostatni rok według starych zasad. Największe emocje budzą posłowie z Warszawy, którzy do Sejmu mają blisko, a i tak pokonywali po dziesiątki kilometrów, niekiedy większe odległości od długości równika ziemi. A jak wygląda to w okręgu bydgoskim?
Posłom z okręgu bydgoskiego będzie już łatwiej się bronić, bo do stolicy pewien kawałek mamy. Mediana wydatków posłów z tego okręgu jest duża, bo zaczyna się na 0 zł w przypadku wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego (korzysta on z ochrony SOP, zatem funkcjonuje na innych zasadach), a kończy się na 48,3 tys. zł posła Bartosza Kownackiego, co jest również ustawowym maksimum.
Powyżej 40 tys. mamy trójkę posłów
Drugie miejsce w tej klasyfikacji przypada posłance Magdalenie Łośko, która uzyskała w 2025 roku 46.920 zł kilometrówki, zatem różnice są na podium niewielkie. Podium zamyka Piotr Król z 42,5 tys. zł kilometrówki.
Tuż za podium znalazła się posłanka PSL Agnieszka Kłopotek z ponad 39 tys. zł kilometrówki. 32,3 tys. zł kilometrówki pobrał poseł Centrum Norbert Pietrykowski. Szóste miejsce przypada Włodzisławowi Gizińskiemu z ponad 27 tys. zł kilometrówki. Ponad 25 tys. zł wyjeździł wiceminister Paweł Olszewski, a niecałe 25 tys. zł posłanka Iwona Karolewska. Poseł Paweł Szrot wydatki na kilometrówkę zamknął w okolicach 18 tys. zł, a posłanka Iwona Kozłowska w okolicach tylko 7 tys. zł.
Nowe zasady od tego roku
Od 2026 roku posłowie będą objęci limitem 1,5 tys. kilometrów miesięcznie w ramach swojego okręgu wyborczego – w praktyce maksymalnie będzie to 18 tys. km rocznie. Posłowie mogą też pobierać kilometrówki dodatkowo za dłuższe trasy np. na dojazd do Warszawy, ale będą one musiały być już rejestrowane. Do końca 2025 roku posłowie nie musieli w żaden sposób dokumentować pokonywanych kilometrów.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






