– Będziemy dalej dodawać sobie potencjał Bydgoszczy i Torunia – komentował na sesji Sejmiku Województwa marszałek województwa, decyzję Eurostat o rozdzieleniu od 1 stycznia 2027 roku statystycznego podregionu bydgosko-toruńskiego, na osobne podregiony bydgoski i toruński. Marszałek Piotr Całbecki wskazuje, że nie wpłynie to jednak na politykę województwa.
Radny Marek Gralik z PiS na początku poniedziałkowej sesji zapytał, czy po decyzji Eurostatu dojdzie do zmiany w dokumentach strategicznych – Czy w opracowywanej Strategii Rozwoju Województwa mogą pojawić się zapisy o aglomeracji bydgosko-toruńskiej?
Przez lata zapisy strategiczne ulegały ewolucji od zapisów o wspólnym obszarze funkcjonalnym, po wskazanie później autonomii ZIT-ów Bydgoszczy i Torunia. Obecnie mamy zapisy, że Bydgoszcz i Toruń ma swoje osobne obszary funkcjonalne, ale nad tym stoi Stołeczny Obszar Bydgoszczy i Torunia. Od tego marszałek nie zamierza odchodzić pomimo stanowiska Eurostat – Mamy zapisaną naszą wizję województwie gdzie ten aspekt traktujemy jako przestrzeń społeczną, bo trudno odmówić, że Bydgoszcz ma swoje funkcje stołeczne, Toruń ma swoje funkcje stołeczne, a ta wspólna przestrzeń wokół pełni funkcje stołeczne – odpowiadał radnemu marszałek – Będziemy musieli dodać dwa potencjały i będziemy wiedzieli jaki jest łączny.
Marszałek decyzję o rozbiciu podregionu NUTS3 ocenił jednoznacznie negatywnie – Sukces jak nazywają to niektórzy politycy, to jest smutny sukces.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






