Rada Powiatu Inowrocławskiego podjęła dzisiaj uchwałę o wygaszeniu aż trzech mandatów radnych ,którzy związani są z klubem Nasze Kujawy – Trzecia Droga. Po burzliwych obradach zdecydowano o wygaszeniu mandatów: Bartosza Krajniaka, Adama Banaszaka i Izabeli Wierzbińskiej. Radni mogą te uchwały zaskarżyć do sądu, co najprawdopodobniej uczynią, zatem funkcji nie stracą od razu.
Gdyby podsumować ten tydzień z wydarzeniami na środowej sesji Rady Miejskiej w Inowrocławiu – mamy wygaszone 4 mandaty i jedną rezygnację Edmunda Mikołajczaka z mandatu.
O tym, że radni chcą głosować dzisiaj o wygaszeniu radnego Bartosza Krajniaka pisaliśmy wcześniej. Taką rekomendację wyraziła w kwietniu komisja ds. skarg i petycji, która uznała, że Krajniak jest prezesem Społecznej Inicjatywy Gminy Inowrocław oraz zasiada w Radzie Nadzorczej PUG w Pakości. Z tego powodu miał naruszać przepisy tzw. antykorupcyjne, o zakazie łączenia funkcji.
Radny Krajniak na dzisiejszej sesji ocenił, że rekomendacja prawników powiatu za wygaszeniem jego mandatu była nierzetelna, gdyż w jego opinii w tych podmiotach powiat nie ma udziałów – Dowiodę tego, że ja prawa nie złamałem – zadeklarował radny Krajniak.
– To jest głupie prawo – skomentował radny Adam Banaszak, który krytycznie ocenił też decyzję wojewody z ubiegłego roku o wygaszenie mandatów trójki radnych: Ireneusza Stachowiaka, Leszka Sienkiewicza i Pawła Drzażdżewski.
Banaszaka też wygaszono
Z zaskoczeniem dla części radnych pojawił się wniosek rozszerzenia porządku obrad Rady Powiatu o wygaszenie mandatów Adama Banaszaka i Izabelli Wierzbińskiej. Wniosek o wygaszenie mandatu Banaszakowi został oparty o to, że w Więcławicach w gminie Gniewkowo nie widnieje on w deklaracji śmieciowej, czy może naruszać obowiązek zamieszkiwania radnego na terenie terenu samorządu który stanowi. Wcześniej były głosy, że radny ma mieszkać głównie w Toruniu. Radny Adam Banaszak w odpowiedzi przedstawił potwierdzenia przelewów, jakie w swoim nazwisku wykonywał w ramach opłaty śmieciowej – Możecie państwo stwierdzić, że tam nie mieszkam, bo macie większość, ale ja tam mieszkam.
Jego narrację kwitował przewodniczący komisji skarg i petycji radny Leszek Sienkiewicz – Pan nie posiada żadnej umowy na dostarczanie wody, na dostarczanie energii, na odbiór odpady – na swoje nazwisko.
W przypadku radnej Izabelli Wierzbińskiej zarzut dotyczył tego, że miała mieć ona rozliczane podatki w Urzędzie Skarbowym w zupełnie innym województwie. Radna broniła się, że miała wtedy mniej niż 26 lat i jako korzystająca z ulgi dla młodych PIT nie składała. Większość radnych nie przyjęła jej wyjaśnień i zagłosowała za wygaszeniem jej mandatu.
Cała trójka może decyzję Rady Powiatu zaskarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy. Ten można prognozować sprawę rozpatrzy najprawdopodobniej na przełomie 2026 i 2027 roku. Jeżeli wyrok nie zadowoli radnych przysługuje im jeszcze skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Do czasu prawomocnego wyroku będą nadal zasiadać w Radzie Powiatu, podobnie jak robią to radni Stachowiak, Sienkiewicz i Drzażdżewski, którzy przegrali na początku tego roku w WSA i czekają na ostateczną decyzję NSA.
Na 27 skład Rady Powiatu, w przypadku 6 radnych od dzisiaj można mówić o niepewnym statusie – Jesteśmy jedynym chyba w Polsce powiatem co tak daleko idzie – ocenił pod koniec sesji przewodniczący Marek Knop, który podkreślił następnie – Ktoś tę puszkę pandory otworzył.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






