Ostatecznie, pomimo pierwszego oporu, marszałek Piotr Całbecki pojawił się w Bydgoszczy, na Wojewódzkiej Radzie Dialogu Społecznego w temacie sporu Urzędu Marszałkowskiego z uczelniami wyższymi. Strony trzymały się swoich narracji, zatem trzy największe uczelnie w województwie nie uzyskają środków europejskich na rozwój nauki z wojewódzkiego programu Fundusze Europejskie dla Kujaw i Pomorza, którego głównym beneficjentem będzie toruńskie Centrum Czochralskiego.
Dzień zaczął się od wspólnego stanowisko Politechniki Bydgoskiej, Uniwersytetu Mikołaja Kopernika i Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego. Jak słyszymy od władz uczelni, pomimo ogólnego fiaska rozmów z marszałkiem, wypracowanie wspólnego stanowiska traktują oni jako pewien sukces.
Nie możemy jednak zaakceptować modelu, w którym znacząca część środków przeznaczonych na rozwój potencjału badawczego, innowacyjnego i komercjalizacyjnego regionu jest koncentrowana w jednej spółce, pozostającej poza systemem instytucjonalnym szkolnictwa wyższego i nauki, podczas gdy publiczne uczelnie regionu zostają pozbawione realnego, bezpośredniego i przewidywalnego dostępu do instrumentów finansowania, które pierwotnie miały służyć wzmacnianiu ich potencjału – czytamy w stanowisku podpisanym przez trzech rektorów i prorektorów.
Problem nie sprowadza się wyłącznie do wysokości wkładu własnego. Dotyczy przede wszystkim zasad realizacji projektu, czasu jego wykonania oraz wskaźników. Perspektywa finansowa obejmuje lata 2021–2027. Gdyby uczelnie miały realny dostęp do środków od początku perspektywy — lub przynajmniej od lat 2022–2023 — mogłyby zaplanować działania badawcze, komercjalizacyjne, infrastrukturalne i usługowe w sposób racjonalny. Tymczasem obecnie proponuje się im wejście do projektu na końcowym etapie, z uruchomieniem środków najwcześniej na przełomie 2026 i 2027 r., przy jednoczesnym oczekiwaniu realizacji wskaźników, które pierwotnie miały być osiągane przez cały okres programowania. W ocenie uczelni jest to możliwe jedynie przy przyjęciu takiego modelu, który pozwala realnie wykorzystać istniejące kompetencje badawcze i usługowe uczelni, w szczególności poprzez usługi badawcze, zlecenia B+R, ekspertyzy, badania kontraktowe i inne formy współpracy z otoczeniem gospodarczym. Takie rozwiązanie było sygnalizowane podczas rozmów. Jeżeli jednak na poziomie roboczym zostaje ono odrzucone, uczelnie nie mogą przyjąć odpowiedzialności za realizację wskaźników w formule, która jest nieracjonalna, ryzykowna i nieadekwatna do czasu pozostającego do końca perspektywy – czytamy dalej w stanowisku uczelni.
W dokumencie pojawia się też polemika z narracją marszałka sugerującą, że uczelnie mają problem z komercjalizacją badań Z uwagi, że jest to bardzo istotna kwestia, poświecimy jej osobną publikację.
Marszałek trzyma się swojej narracji
We wtorek pisaliśmy o wypowiedziach marszałka na poniedziałkowej sesji Sejmiku Województwa, przytaczając jego otwartość, aby uczelnie skorzystały z 30 mln zł jakie w działaniu 1.1 Funduszy Europejskich dla Kujaw i Pomorza marszałek chce dla nich zagospodarować. Zostało to powtórzone również w dzisiejszym stanowisku marszałka. Łączna pula w działaniu 1.1 przekraczała 200 mln zł, z czego główna część trafi do Centrum Czochralskiego. Dodatkowo z uwagi na wspomniany w wyżej cytowanych stanowiskach ograniczony czas na rozliczenie, uczelnie już kilka tygodni temu zadeklarowały, że nie są tymi środkami zainteresowane.
Od przedstawicieli Politechniki Bydgoskiej słyszymy, że dzisiejsze posiedzenie nic w tej sprawie nie zmieniło.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.




