W lipcu Rada Gminy w Nowej Wsi Wielkiej przekazała skargę na uchwalony przez siebie Plan Ogólny, do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Gmina uznała oczekiwanie strony jako bezzasadne, ale o tym kto ma rację zdecydują sądy administracyjne, a batalia może toczyć się latami. Jest to jedna z pierwszych tego typu skarg na Plan Ogólny w województwie kujawsko-pomorskim.
Bydgoski samorząd jest dopiero świeżo po uchwaleniu tego dokumentu w ubiegłym tygodniu. Patrząc jednak na jego rozmiar, to sytuacji spornych, gdzie ktoś może uznać, iż plan narusza jego interes, może być dość dużo. Już na środowej sesji Rady Miasta w kuluarach pojawiały się głosy, iż poważnie rozważane jest zaskarżanie planu do WSA.
Rada Miasta nie jest wszechmocna
Plan Ogólny zgodnie z kompetencjami uchwala rada gminy, ale nie może kierować się w tym uznaniowością, bo od samego początku było wiadome, iż zapisy planów ogólnych podlegają zaskarżeniu do sądów administracyjnych.
Podmioty, które z powodu zapisów planu stracą możliwość inwestowania, bo np. na ich działkach wyznaczono tereny zielone, mają interes prawny, aby złożyć skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego i wnioskować o unieważnienie jego zapisów lub domagać się odszkodowania w postępowaniu cywilnym.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






