Rada Miejska przyjęła dzisiaj uchwałę podnoszącą uposażenie prezydenta Arkadiusza Fajoka z 18,9 tys. do ponad 20 tys. zł plus dodatki za wysługę lat. Największe kontrowersje budzi jednak zapis, iż ta podwyżka wejdzie w życie 1 stycznia tego roku, zatem prezydent Fajok otrzyma za 8 miesięcy wyrównanie. W mediach społecznościowych ta sprawa budzi spore emocje, ale radni koalicji podwyżki prezydenta bronili jak lwy.
Na początku sesji radna Ewa Koman zaproponowała, aby Rada Miejska rozpisała konsultacje społeczne, w których mieszkańcy mieliby się wypowiedzieć w temacie podwyżki dla prezydenta. Ten wniosek jednak koalicja odrzuciła. Radna Koman wskazywała również, że prezydent Inowrocławia będzie zarabiał teraz znacznie więcej niż prezydent znacznie większej Gdyni (gdzie prezydent jest jednocześnie starostą, przez co skala odpowiedzialności jest znacznie większa).
Muzyk zorganizował ankietę
Inowrocławski muzyk Bartłomiej Czaplicki przeprowadził na Facebook-u ankietę, gdzie na 617 głosów, aż 574 głosujących negatywnie oceniło propozycje podniesienia uposażenia prezydenta.
– Naszym obowiązkiem jest dostosowanie wynagrodzeń prezydenta do norm prawnych – mówiła podniośle o projekcie podniesienia uposażenia prezydentowi Fajokowi przewodnicząca Rady Miejskiej Ewa Podogrodzka.
– Maksimum nie oznacza obowiązku ustalenia maksimum – kwitował radny Grzegorz Kaczmarek.
Radni koalicji zarzucali radnym opozycji, którzy krytykowali podniesienie uposażenia prezydentowi, iż część z nich popierała przyznanie maksymalnego uposażenia dla prezydenta, gdy tę funkcję pełnił obecny senator Ryszard Brejza.
Uposażenie prezydenta Fajoka podniesiono w stosunku głosów 12 do 9.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






