Czy internetowy ksenofobiczny trol zostanie w Bydgoszczy radnym? W teorii ma na to szansę dzięki Bydgoskiej Prawicy

ratusz

,,Ukry won z Polski”, do tego ,,brudasy” i ,,pejsaste k….” – to język, który w internecie na co dzień używała osoba, którą można rozważać teraz jako kandydata do zastąpienia w Radzie Miasta Bydgoszczy zmarłej radnej Katarzyny Zaczek. Ta osoba (celowo nie podajemy nazwiska, aby nie dawaj jej sławy do której dąży) wpisów obraźliwych, momentami podchodzącymi pod groźby karalne produkowała sporo. Dzisiaj nie znajdziemy ich wiele, bo Facebook postanowił tę mowę nienawiści usunąć.

Autor tych wypocin, bo inaczej tego nie można nazwać kandydował w okręgu nr 5 z listy Bydgoskiej Prawicy. Po śmierci radnej Katarzyny Zaczek pierwszeństwo do objęcia mandatu po niej ma Sebastian Grysiak, jeżeli się na to nie zdecyduje to komisarz wyborczy zaproponuje objęcie mandatu Leszkowi Jagielskiemu. Jeżeli ten też odmówi, to współtworzyć bydgoskie prawo miejscowe będzie mógł w roli radnego autor powyższych wywodów.

Pod naszą publikacją w której cytowaliśmy wicepremiera Radosława Sikorskiego o korzyściach utworzenia Centrum NATO-Ukraina JATEC w Bydgoszczy, działacz Bydgoskiej Prawicy napisał – My ci ku..wa damy ukrów i imigrantów. Sprzedany bydlaku.

Formuła Bydgoskiej Prawicy

Autor ,,wyjątkowo inteligentnych wpisów” znalazł się na liście Bydgoskiej Prawicy w 2024 roku. Jak udało nam się ustalić – był to kandydat zgłoszony przez Konfederację, dokładniej frakcje Sławomira Mentzena. Nikt z decyzyjnych nie chce jednak wziąć na siebie – ,,trafił bardziej z łapanki” – słyszymy.