Jesteś tutaj: HomeBydgoszczBydgoska prawica medialnie zaraz będzie zmarginalizowana, ale sama sobie na to zapracowała (felieton)

Bydgoska prawica medialnie zaraz będzie zmarginalizowana, ale sama sobie na to zapracowała (felieton)

Napisane przez  Ł.R. Opublikowano w Bydgoszcz sobota, 25 listopad 2023 12:45

Dzisiaj politycy bydgoskiego PiS dość często jeszcze goszczą w Telewizji Bydgoszcz, w Radiu PiK, dość dużo uwagi poświęcają im też gazety z grupy Polska Press. Wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że za kilka tygodni to się skończy, bowiem są to podmioty zależne od rządu, a ten zaraz się zmieni. Przez 8 lat bydgoskiej prawicy nie udało się zbudować lokalnie żadnych mediów, choć próbowano, pompując nie małe pieniądze.

Stowarzyszenie Sanctus Paulus na portal katolicka.bydgoszcz.pl oraz Fundacja Bezpieczny Świat na Tygodnik Bydgoski z Narodowego Instytutu Wolności w ostatnich latach dostali dobry ponad milion złotych, legitymując się we wnioskach działalnością medialną. Wspomina się obu tytułach łącznie, bowiem te organizacje są powiązane rodzinie (mąż i żona) oraz głównie środki z dotacji były wykorzystywane za pośrednictwem należących do nich firmy. Do tego doliczyć trzeba reklamy z państwowych spółek jak Enea, która była bardzo życzliwa.

 

Paradoksem jest jednak to, że zanim pojawiły się dotacje Tygodnik Bydgoski miał znacznie więcej autorskich tekstów, przez co był bardziej konkurencyjny, niż od momentu gdy pojawiły się duże pieniądze. Dzisiaj są to głównie przekopiowywane komunikaty prasowe czy materiały ze strony policji. Sam tytuł zdobył łatkę upolitycznionego w jednym kierunku. Autorskich treści nie ma. Katolicka Bydgoszcz, która przyciągnęła większe dotacje to przekopiowywane cytaty z Pisma Świętego oraz felietony finansowane z dotacji np. ,,czym jest Requiem” pisane pod pseudonimem Maksymilian Powęski (taka osoba nie istnieje).

 

Zatem pomimo niemałych nakładów finansowych, dzisiaj oba tytuły się nie liczą, a po zmianach w mediach państwowych odczują to brutalnie lokalni działacze PiS.

 

Warte obejrzenia

Wiadomości sportowe

  • Sondaż na dwa tygodnie przed wyborami. Tak prognozuje się nam przyszłość Europy

    Polscy politycy emocjonują się głównie krajowymi sondażami, ale wynik polskich wyborów będzie miał zaledwie kilku procentowy wpływ na to jak będzie wyglądał układ w Parlamencie Europejskim, bowiem wybieramy jedynie 53 przedstawicieli z ponad 700. Przyjrzyjmy się zatem dzisiejszemu sondażowy Politico.

  • Kampania wyborcza między Brukselą, a Warszawą i Bydgoszczą (komentarz wyborczy)

    Za dwa tygodnie będziemy wybierać 53 przedstawicieli Polski w Parlamencie Europejskim, a może lepiej napisać, że blisko pół miliarda europejczyków wybierze swoich 720 przedstawicieli. Kampania wyborcza trwa bowiem na całym kontynencie, choć w każdym kraju jest ona inna, do tego stopnia, że można powiedzieć, że politycznie to nie jest komplementarne. Postaram się jak najkrócej pokazać czym polska kampania różni się od tej ogólnoeuropejskiej oraz na przykładach w różnych państwach UE.

Wiadomości z regionu