
W środę doszło do poważnego pożaru lasu w okolicach Doliny Śmierci w Fordonie. W kulminacyjnym momencie akcji gaśniczej pracowało 26 zastępów Straży Pożarnej, wspierany przez samoloty gaśnicze. W czwartek ogień pojawił się ponownie, ale już znacznie mniejszej skali.
Zagrożenie pożarowe występuje obecnie w dużej części kraju – brak opadów w ostatnich dniach oraz wyższa temperatura sprawia, że o pożar nie trudno. Wystarczy nawet najmniejszy ogień, aby rozniecić trawiący hektary lasu pożar. Jak natomiast wskazują leśnicy w 90% pożarów winę ponosi człowiek. Stąd też należy apelować o rozwagę.
Na chwilę obecną trudno powiedzieć co doprowadziło do pożaru w Fordonie, który widoczny był nawet z centrum miasta. Szacuje się, że spalone zostało 10 hektarów lasu, są to straty liczone w dziesiątkach tysięcy złotych. Akcja gaśnicza zakończyła się o godzinie 2 w nocy. W czwartek ogień pojawiał się ponownie, ale został szybko dogaszony. Strażacy zamierzają pogorzelisko monitorować przez kilka kolejnych dniach, bowiem cały czas istnieje ryzyko powrotu ognia.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





