Będzie reakcja prawna na konferencję Leszka Sienkiewicza. Rektor WSP uważa, że zaatakowano jego studentów

Będzie reakcja prawna na konferencję Leszka Sienkiewicza. Rektor WSP uważa, że zaatakowano jego studentów
Fot: UM Inowrocław

W poniedziałek na konferencji prasowej były członek zarządu oraz rady nadzorczej Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Leszek Sienkiewicz mówił o jego zdaniem licznych nieprawidłowościach w tej spółce, które miały się dziać przy akceptacji władz miasta. Padały też zarzuty kumoterstwa przy obsadzie stanowisk. W czwartek prezydent oraz władze PGKiM zamierzają podjąć kroki prawne wobec ich zdaniem kłamliwych wypowiedzi.

– Pan Sienkiewicz przekroczył w poniedziałek wszelkie granice przyzwoitości – ocenił na czwartkowej konferencji prezydent Arkadiusz Fajok.

Radny powiatowy Leszek Sienkiewicz stwierdził, że dla niego nie jest zbiegiem okoliczności to, że żona prezydenta Fajoka została powołana do rady nadzorczej kompleksu sportowego ,,Słowianka” w Gorzowie Wielkopolskim, a osoba związana z Gorzowem znalazła się w radzi PKGKiM – Stawiam na kompetencje, doświadczenie i wiedzę, nie interesują mnie konotacje polityczne – odniósł się dość lakonicznie prezydent Arkadiusz Fajok.

Sienkiewicz sugerował przy tym, że są wątpliwości co do uprawnień żony prezydenta do zasiadania w radzie nadzorczej, gdyż miała nie chodzić na zajęcia w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości im. Księcia Kazimierza Kujawskiego. W tej sprawie ktoś miał złożyć zawiadomienie do prokuratury – radny Sienkiewicz nie ujawnił kto.

Czy dyplom inowrocławskiej uczelni stanie się powodem do wstydu?

Ten wątek na konferencji radnego mocno oburzył rektora inowrocławskiej uczelni dr Wiesława Juchacza – Społeczność akademicka została w sposób poważny obrażona. Padły słowa, które są nieprawdziwymi słowami. Jeżeli ktoś przedstawia słowa, że coś się dzieje nieprawidłowo, to liczymy na to, że to udowodni.

Rektor Juchacz stwierdził, że nie ma żadnej wiedzy o prokuratorskim śledztwie, gdyż żadne czynności nie były wykonywane na uczelni, a w sytuacji gdy uczelnia stawia na wysoki poziom oceny prac studentów, których dokonują osoby z różnych części kraju, a także Ukrainy, takie oskarżenia są nieuczciwe – I nagle teraz ja który mam swoje lata, które wykonywałem całe życie funkcje związane z sądownictwem słyszę, że jestem oszustem. (…) Ta uczelnia nie jest uniwersytetem, ale ma jakiś poziom, a nie żeby studenci się wstydzili i chowali dyplom do szuflady.

Na konferencji prasowej radny Sienkiewicz mówił też, że rzekomo były usuwane nadajniki GPS z pojazdów, aby utrudnić ich ewidencje, a także miał on jako osoba funkcyjna zgłaszać problem z ewidencjonowaniem wjeżdżających pojazdów, na co ratusz miał nie reagować.

Wiceprezydent Szymon Łepski poinformował, że gdy pojawiły się takie sygnały wszczęto kontrole, do której zaangażowano też niezależny od władz miasta Wojewódzki Inspektora Ochrony Środowiska – Chcieliśmy mieć pewność, że nie są tam składowane odpady niebezpieczne – podkreślił Łepski.

– Znamienne jest to, że pan Sienkiewicz był członkiem zarządu w latach 2021-2023 i wtedy nie zareagował tak jak teraz. Na tę rzecz i na inne rzeczy. A moment uzyskania wiedzy był znacznie wcześniejszy – wskazuje prezes PGKiM Paweł Drzażdżewski.