W czwartek w Warszawie samorządowcy i mieszkańcy powiatu inowrocławskiego upominali się o brak skomunikowania z drogami szybkiego ruchu. Zanim zaczął się protest miała miejsce wymiana oświadczeń, w której politycy Koalicji Obywatelskiej próbowali przykleić protestowi łatkę politycznego, zorganizowanego przez PiS oraz środowisko dawnej Solidarnej Polski. Z tego też powodu posłowie formacji tworzących koalicję rządzącą solidarnie zbojkotowali protest. W praktyce inowrocławska sprawa stała się tutaj zakładnikiem polaryzacji politycznej, gdzie Polska podzielona jest na dwa obozy.
Fakty są takie, że koncepcja budowy Via Pomerani, która była prezentowana jako szansa dla Inowrocławia, po negatywnych opiniach Ministerstwa Infrastruktury i GDDKiA nie uzyskała w rządzie nawet środków na projektowanie, a co za tym idzie nie jest ona na razie nawet w planach. Koncepcja budowy S15 przez Inowrocław, praktycznie upadła również. Co z kolei być może uda się obecnie rządzącym, to znaczne poprawienie parametrów projektowanej obwodnicy Nowej Wsi Wielkiej.
Samorządowcy zachowali się apolitycznie. Ich goście już nie
– Spotykamy się w Warszawie, aby zamanifestować pokojowo, ponad podziałami wykluczenie komunikacyjne Inowrocławia, Powiatu Inowrocławskiego. Inowrocławia jednego z pięciu miast prezydenckich, pozbawionego jakiejkolwiek drogi szybkiego ruchu – mówił pod Kancelarią Premiera, prezydent Inowrocławia Arkadiusz Fajok.

– My nie nazywamy tej sprawy polityczną i od początku o tym była mowa. Czy państwo widzicie choć jeden baner, który ma jakikolwiek podtekst polityczny – dodała starosta, Wiesława Pawłowska – Przyszliśmy prosić tylko o pamięć, że jest region 160 tys. – Powiat Inowrocławski.
Warto przypomnieć, że w niemal identyczny walczono w 2011 roku o budowę obwodnicy Inowrocławia. Wówczas na czele protestu pod siedzibą prezesa rady ministrów stał poprzedni prezydent Ryszard Brejza. Zbojkotowanie protestu przez posłów koalicji sprawiło, że obecni na nim byli jedynie parlamentarzyści opozycji. Oprócz lokalnych parlamentarzystów pojawił się kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek, który obiecał budowę Via Pomerani po zmianie rządu.
– Inowrocław jest drugim co do wielkości miastem jeżeli chodzi o ziemię bydgoską. I nieszczęście Inowrocławia polega na tym, że my mamy wojewodę z Platformy, marszałka z Platformy, a teraz obecnie rząd z Platformy – mówił już wyraźnie politycznie poseł Piotr Król z PiS – Pamiętacie jak kilkanaście lat temu Donald Tusk chciał zlikwidować bazę śmigłowcową w Inowrocławiu, największego pracodawcę – wygłosił wywód o premierze inny z posłów, Bartosz Kownacki.

Wicestarosta winę widzi w decyzji o przebiegu autostrady A1
Alejami Ujazdowskimi manifestacja przeszła prosto pod Sejm RP. Tam do protestujących wyszła grupa posłów nowej partii Mateusza Morawieckiego, z posłem Łukaszem Schreiberem na czele, który starał się opowiadać o wsparciu jakie otrzymywał powiat inowrocławski za poprzedniego rządu.
– Tu musimy mówić o sprawach niełatwych. Do tej pory Inowrocław został pominięty przez wszystkie władze. Nie było tak, że pominęła nas jedna opcja, to wykluczenie to nie jest kwestia jednego dnia, tylko cale lata zaniedbań – mówił w kierunku posła Schreibera, wicestarosta Henryk Procek – Moglibyśmy być w innym punkcie, gdyby autostrada A1 przebiegała inaczej. Myślę, że jesteśmy przypadkową ofiarą konfliktu bydgosko-toruńskiego, bo gdyby autostrada A1 poszła pomiędzy Bydgoszczą i Toruniem to cały region byłby na innym poziomie, ponieważ 5 miast prezydenckich by się rozwijało.
– Uczciwie przedstawiliśmy jeszcze roku w 2023, że połączenie dla Inowrocławia jest następną priorytetową sprawą. Nie tylko Inowrocław był odcięty, ale Bydgoszcz także – podkreślał poseł Łukasz Schreiber, z Rozwoju Plus – Ja rozumiem, że dla każdego najważniejsze jest miasto w którym mieszkamy, ale miasto kilka razy większe było odcięte od A1, dopiero powstanie S5 i S10 z punktu widzenia Bydgoszczy, stolicy naszego województwa zmienia sytuację. Nie da się zrobić wszystkiego od razu.

Zdaniem posłanki veto prezydenta programu SAFE nie pomogło
Z posłanką KO z Inowrocławia Magdaleną Łośko udało nam się porozmawiać wewnątrz Sejmu. Wskazywała, że protest kolidował jej z głosowaniami na Komisji Finansów Publicznych, ale wyraziła też wątpliwość co do tej formy walki – Uważam, że ta forma jaką obrali politycy i samorządowcy, którzy nadali temu protestowi bieg. Uważam, że jest to już ostateczna forma działalności. Mamy narzędzia parlamentarne, które możemy wykorzystać – interpelacje, tworzymy zespoły, spotykamy się z ministrami, rozmawiamy ze stroną rządową – wskazywała posłanka Łośko – Mogę tylko powiedzieć, że takim niestety hamulcowym – w moim odczuciu – jest pan Prezydent RP Karol Nawrocki, który zawetował program SAFE. A wiemy, ze z programu SAFE były zapewnione środki na m.in. infrastrukturę. Powszechnie wiadomo, że z tego miały pójść środki na budowę Via Pomerania.
Parlamentarzystka przyznała też, że najprawdopodobniej Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zmieni założenia dla projektowanej obwodnicy Nowej Wsi Wielkiej. Ma być to droga o lepszej geometrii i dwupasmowa, zamiast jednego pasa ruchu w pierwotnej koncepcji, która z kolei powstała za poprzedniego rządu.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






