Plany ogólne samorządowy powinny uchwalić do końca sierpnia, w przeciwnym wypadku może powstać pewien chaos w decyzjach dotyczących zagospodarowania. W przypadku Inowrocławia jesteśmy już po konsultacjach społecznych, które trwały od 19 czerwca do 20 lipca. Najprawdopodobniej Rada Miejska zdąży zatem uchwalić Plan Ogólny przed końcem wakacji.
Od września decyzje o warunkach zabudowy powinny być zgodne z planem ogólnym, zatem mówimy o dość istotnym dokumencie. Zdecyduje on bowiem jakie przestrzenie miasta będą dominować zabudową mieszkaniową, gdzie pojawią się usługi, gdzie przemysł oraz jaki będzie minimalny udział powierzchni biologicznie czynnej na każdym z tych terenów.
Sprawia to, że w wielu samorządach Plan Ogólny budził spore emocje, w Bydgoszczy odbyła się nawet nadzwyczajna sesja Rady Miasta, tylko po to, aby przed zakończeniem konsultacji społecznych podyskutować o konkretnych zapisach. W przypadku Inowrocławia mało kto wiedział, że odbywały się te konsultacje, bo ta sprawa nie elektryzowała.
Przy wyznaczaniu stref planistycznych w planie ogólnym priorytetowo rozpatrzono zapotrzebowanie na nową zabudowę mieszkaniową, obszary uzupełniające istniejącą zabudowę oraz tereny objęte aktualnymi miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego, które umożliwiają realizację funkcji mieszkaniowej – czytamy w uzasadnieniu do projektu przygotowanego przez prezydenta Inowrocławia.
W tym dokumencie wskazano, że z uwagi na prognozy, iż do 2043 roku populacja Inowrocławia zmaleje do 53,3 tys. mieszkańców, według ustalonego przez ministerstwo wzoru zapotrzebowanie na nową zabudowę mieszkaniową wynosi 10,8 tys. osób. W praktyce o mieszkania dla tej ilości będzie kreował Plan Ogólny. W dużej mierze mogą być to inwestycje prywatne, ale Plan ma kreować poprzez nowe tereny inwestycyjne.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






