Prof. Habel: Zapora w Siarzewie jest niezbędna dla bezpieczeństwa

Prof. Habel: Zapora w Siarzewie jest niezbędna dla bezpieczeństwa

Od wtorku do piątku Bydgoszcz była gospodarzem 13. sympozjum Europejskiego Klubu Międzynarodowej Komisji Wielkich Zapór. Naukowcy i eksperci w dziedzinie hydrologii z całego świata dyskutowali o wyzwaniach z nimi związanymi. O regionalne wyzwania zapytaliśmy prof. Michała Habla z UKW, kierownika Katedry Rewitalizacji Dróg Wodnych.

– Infrastruktura się starzeje – średnio przyjmuje się na świecie, że jeżeli zapora ma 80 lat to trzeba myśleć o zastąpieniu jej nowszą budowlą o poważniejszym remoncie. Takich budowli już w Polsce mamy, wszystkie poniemieckie. Ostatnia katastrofa podczas powodzi 2 lata temu w Kotlinie Kłodzkiej, mieliśmy do czynienia z katastrofą starej budowli poniemieckiej – wyjaśnia problematykę prof. Michał Habel.

W kujawsko-pomorskim najbardziej znaną zaporą jest tama we Włocławku, którą według planów miała odciążyć nowa zapora w Siarzewie, ale jej budowa utknęła na etapie decyzji administracyjnych, w tym w szczególności środowiskowych. W międzyczasie pojawiły się nawet poglądy o potrzebie jej rozbiórki.

Zdaniem naukowca zbudowana w latach 70. zapora działa według pierwotnego projektu, ale zmieniły się uwarunkowania, chociażby o 3 metry pogłębiło się koryto, dlatego konieczna jest zapora w Siarzewie – Ta zapora jest niezbędna. Ona nie jest potrzebna, aby rozwijać gospodarczo region. Ona jest potrzebna żeby zabezpieczyć zdegradowany odcinek, zabezpieczyć zaporę we Włocławku – podkreśla prof. Habel – Ta osoba, która uważa, że Włocławek powinien zostać rozebrany powinna przyjść na tą konferencję , przedstawić swoje argumenty i zderzyć się z prawdziwymi ekspertami. Takie informacje o rozbiórkach są prezentowane przez fałszywych ekspertów, pseudoekologów.

W jego opinii większa kaskadyzacja, która tworzyłaby zbiorniki mogłaby przyczynić się do zapewnienia wody pod uprawy, ale też pozwolić przetrwać organizmom żywym, które przy obecnych stanach jak 70-80 cm w Fordonie mogą nie przetrwać – Przyroda ożywiona może mieć enklawę na przetrwanie – wskazuje, jednocześnie dość pesymistycznie oceniając przyszłe stany Wisły – Będziemy doświadczać coraz głębszych niżówek, ta nieregularność przepływów będzie wzrastać, ze względu na to, że poziom wód podziemnych od wielu lat nie został uzupełniony. Tak naprawdę nawet jedna śnieżna zima nie pozwoli uzupełnić poziomów tych, które zasilają rzeki.

Na naszym obszarze zdaniem prof. Habla rzeki są w 60% zasilane wodami podziemnymi, które od kilku lat borykają się z ogromnymi niedoborami.