W piątek Rada Krajowa Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność zorganizowała pod siedzibą PKN Orlen w Warszawie pikietę, w obronie Inowrocławskich Kopalni Soli ,,Solino”, które kapitałowo należą do naftowego giganta. Biuro prasowe PKN Orlen utrzymuje, że nie wie o co chodzi protestującym.
Od marca w IKS Solino w Inowrocławiu trwa rotacyjny protest głodowy. Piątkowy protest był próbą nadania tej sprawie wymiaru ogólnopolskiego, co się po części udało, gdyż uczestniczyli w tym wydarzeniu czołowi politycy Prawa i Sprawiedliwości. Kandydat tej formacji na premiera Przemysław Czarnek oraz były prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.
Niepokoje związkowców Solidarności wokół IKS Solino wynikają z upadku zakładów sodowych Qemetici w Janikowie Janikosoda, które były jednym z kluczowych odbiorców solanki z Solino. Część zasobów w Janikowie Qemetica chce sprzedać niemieckiej grupie. Zdaniem byłego prezesa Orlenu Daniela Obajtka, gdyby dalej kierował tą spółką to nie pozwoliłby na tą transakcję. Solidarność działająca przy kopalniach Solino domaga się od dłuższego czasu przejęcia przez państwo Qemetici, a przynajmniej zakladów w Janikowie.
– Gdyby dzisiaj w tych budynkach był prezes Daniel Obajtek, to niespotykalibyśmy się tutaj. Wiecie dlaczego? Bo Qemetica, były Ciech, byłby już Orlenowski – mówił w czasie pikiety poseł Przemysław Czarnek.
,,W listach pytacie nas o co chodzi w sprawie protestów w Solino. W sumie to też chcielibyśmy wiedzieć „ – odpowiada w serwisie X, Biuro Prasowe Orlen – Oni mówią, że troszczą się o przyszłość zakładu. A ona jest niezagrożona. Kopalnia działała, działa i będzie działać. Oni mówią, że trzeba koniecznie kupić prywatną firmę, która dostarcza sól do Solino. A my na to: nie trzeba mieć młyna, żeby zrobić chleb. Ta prywatna firma nie jest warunkiem funkcjonowania Solino. W dodatku wartość jej sprzedaży od 2022 spadła już o miliard złotych.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.



