Deszcz nawalny obnażył inowrocławski system kanalizacyjny. Ambitnych projektów samorząd jednak nie planuje

Deszcz nawalny obnażył inowrocławski system kanalizacyjny. Ambitnych projektów samorząd jednak nie planuje
Rów Marulewski poza granicami miasta / Fot: PWiK Inowrocław

W drugiej połowie sierpnia gwałtowne opady, które według szacunków mogły sięgać nawet 75 litrów na m3, doprowadziły do zalania kilku ulic. O ile Polska z takimi anomaliami pogodowymi spotyka się od dłuższego czasu, to w Inowrocławiu ten problem pojawił się w takiej skali dopiero pierwszy raz. Jakie wyciągnięte będą z tego wnioski?

Władze Inowrocławia, wraz ze spółką wodociągową PWiK zaczęły badać system kanalizacji deszczowej. Okazało się, że kolektor przy ulicy Marulewskiej nie był projektowany pod dzisiejsze realia – Ten system był budowany w latach 50. i był zbudowany pod Osiedle Piastowskie. Nikt nie przewidział wówczas, że powstaną setki domów – podkreślił prezes PWiK Janusz Radzikowski.

Sprawiło to, że przy opadzie nawalnym, o tak dużej skali system odprowadzania wody się po prostu przeciążył. Dodatkowo zauważono, że kluczowy dla odprowadzani nadmiaru opadów Rów Marulewski jest zaniedbany na terenie lezącym w gminie wiejskiej Inowrocław, czyli już poza jurysdykcją inowrocławskiego ratusza. W wyniku rozmów gmina zadeklarowała przeprowadzenie prac utrzymaniowych na jesień.

Na razie mowa o miękkim działaniu

Władze Inowrocławia poza pracami poprawiającymi obecną infrastrukturę oraz planowanej przebudowie przepompowni Piast III, która ma pozwolić odciążyć chwilowo kolektor na Marulewskiej, dzięki czemu powinien on szybciej sobie radzić z nadmiarowymi opadami, nie planują większych rewolucji. Na razie nie ma ambitnych planów budowania zbiorników retencyjnych jak w Bydgoszczy.

Natomiast władze miasta zachęcają mieszkańców, aby rozważyli budowę przydomowych zbiorników, na trwa nabór grantowy ze środków unijnych, gdzie można otrzymać 8 tys. zł dofinansowania. Prezes wodociągów apeluje również, aby do kanalizacji nie wrzucać śmieci, bo to może ją obciążać w sytuacji zwiększonej ilości opadów.

Na razie Inowrocław skutków anomalii pogodowych doświadczył tylko raz. Być przez kolejne lata się nic nie wydarzy i faktycznie nie ma potrzeby realizować wielkich inwestycji. Częstsze opady nawalne mogą sprawić, że będzie trzeba rozważyć bardziej ambitne działania.