Prace związane z rozbudową Centrum Onkologi wartą prawie 0,5 mld zł mogły ruszyć nawet w 2024 roku – nie ruszyły bo politycy wzajemnie się rozliczali. Dzisiaj pomimo tego, że do wyboru wykonawcy i rozpoczęcia budowy jest jeszcze co najmniej kilkumiesięczna droga, że politycy robią z tego propagandę sukcesu. Marszałka w tej propagandzie wspiera Urząd Miasta Bydgoszczy. Trudno jednak nazwać sukcesem to, że tak długo ta inwestycja nie mogła ruszyć. Rozbudowa zakończyć ma się w 2028 roku.
Kluczowe fakty:
– Dotacja 300 mln zł dla Centrum Onkologii z Funduszu Medycznego została przyznana w październiku 2023 roku, ostatniego dnia kampanii wyborczej;
– Z powodu wątpliwości co do sposobu przeprowadzenia konkursu przez nowy rząd, środki były zamrożone, a ostatecznie na początku 2025 roku poprzednia minister zdrowia Izabella Leszczyna konkurs uniewazniła;

– Nowy konkurs ogłoszono w lutym 2025, a rozstrzygnięto w październiku. Centrum Onkologii ponownie otrzymało 300 mln zł;
– Harmonogram przewiduje rozpoczęcie pierwszych prac pod koniec 2026 roku, a zakończenie inwestycji w 2028 roku.
Dzisiaj sukces, a kilka miesięcy temu politykierstwo
To już pewne! Rząd zatwierdził właśnie trzystumilionową dotację z Funduszu Medycznego na rozbudowę i modernizację zespołu głównego marszałkowskiego Centrum Onkologii w Bydgoszczy. – głosi wpis propagandowy Urzędu Marszałkowskiego, dalej pojawia się wypowiedź marszałka Piotra Całbeckiego. Najgłośniej propagandzie Urzędu Marszałkowskiego wtóruje jednak Urząd Miasta Bydgoszczy poprzez wydawane przez urzędników ,,Bydgoszcz Informuje”.
Gdy w lutym 2025 radni opozycji na sejmiku chcieli, aby Samorząd Województwa zaapelował do Ministerstwa Zdrowia, aby jednak konkursu nie unieważniać, co mogłoby pozwolić rozpocząć prace budowlane jeszcze w tamtym roku, to marszałek był zwolennikiem rozliczania – Taki apel może zaszkodzić, być może odwrócić uwagę od szybkiego wyjaśnienia tego zagadnienia – mówił marszałek Piotr Całbecki. Dzisiaj w propagandowych komunikatach się tą wypowiedź już pomija.
Politycy żyją w swoich bańkach
Sprawa 300 mln zł dla bydgoskiego Centrum Onkologii jest na pewno burzliwa. Przyznanie dotacji ostatniego dnia kampanii wyborczej, gdy uroczyście czek przekazał ówczesny kandydat na posła z PiS Paweł Szrot może budzić kontrowersyjne skojarzenia. Później dwa lata nowa większość rządząca budowała narrację, że mógł być to przekręt polityczny, warto przytoczyć wpis byłej minister Leszczyny, która sugerowała, że pieniądze mogły trafić do ,,znajomych królika”. Po niecałych 2 latach dotacje przyznano na nowo, ale tym razem według obecnego rządu już bez żadnych wątpliwości, a politycy chętnie robią z tego propagandę. W tym wypadku wypadałoby jednak im zamilknąć.
Jest sukces – chociaż już niekoniecznie dla tych, co mogą nie doczekać 2028 roku, bo ich choroba nie wpisała się w kalendarz polityczny.
Nasz materiał z sierpnia:






