Dlaczego w Wielkiej Brytanii był tak duży opór przed pomocy Polsce w 1920 roku?

Dlaczego w Wielkiej Brytanii był tak duży opór przed pomocy Polsce w 1920 roku?
Słynna ulotka ,,Łapy precz od Rosji"

Gdy w sierpniu 1920 roku zbliżała się decydująca o losie Polski Bitwa Warszawska, w Wielkiej Brytanii w powietrzu wisiał strajk generalny, który oznaczałby paraliż portów, kolei oraz kopalń. W ten sposób robotnicy wymusili na władzach w Londynie nie włączanie się po stronie Polski do tej wojny. Z tego powodu Polska była pozbawiona nie tylko wsparcia brytyjskich żołnierzy, ale przede wszystkim dostaw broni i amunicji. Chciałbym się dzisiaj przyjrzeć sytuacji politycznej w Wielkiej Brytanii.

Gdy w maju 1920 roku z Londynu miał wypłynąć SS Jolly George z amunicją dla polskiej armii, dokerzy dowiadując się o przeznaczeniu ładunku wstrzymali załadunek i rozpoczęli rozładunek. Wtedy pojawiła się słynna ulotka ,,Hands off Russia” (Łapy precz od Rosji), a wspieranie Polski nazywano ,,wojną kapitalistów”. Kilka dni później podobna sytuacja miała miejsce w Dublinie.

Gorąco się zaczęło robić w sierpniu, gdy w ramach akcji Council of Action zagrożono strajkiem generalnym w przypadku zaangażowania się Wielkiej Brytanii pod stronie Polski. Na pewno wpływ na takie podejście brytyjskich robotników miała solidarność klasowa, która widziała Leninie budowanie pierwszego robotniczego państwa. Z tego powodu można było grać teorią o spisku kapitalistów przeciwko robotniczej Rosji.

Nie można jednak przesadzać z miarkowaniu roli ideologii, gdyż jak czytamy sierpniowy manifest to mocno obawiano się nowej wojny światowej, a w 1920 roku społeczeństwo było zmęczone jeszcze I wojną światową – Odmowa robotników podjęcia wojny przeciwko rządowi sowieckiemu nie oznacza, że koniecznie aprobują oni zasady, na których opiera się ten rząd, a tym bardziej wszystkiego, co rzekomo uczynił – czytamy w manifeście do którego dotarliśmy w Warwick Digital Collections.

Robotnicy w Polsce widzieli agresora

Dalej w tym manifeście czytamy o spisku Francji, która miała naciskać na Polskę, aby ta zaatakowała sowiecką Rosję. Jest to odwołanie do wyprawy Kijowskiej, który okupowali wówczas sowieci, z którymi o niepodległość walczyli Ukraińcy, których w tym zamierzeniach wspierała Polska, licząc na utworzenie państwa buforowego. Autorzy manifestu zarzucali władzom brytyjskim, że nie wykorzystały Ligi Narodów do powstrzymania Polski – do powstrzymania Polski, członka Ligi, przed niesprowokowaną agresją i inwazją na sąsiednie państwo. Zamiast powstrzymać Polskę, król wysłał gratulacyjny telegram do polskiego Naczelnego Wodza, przypuszczalnie za radą ministrów, w przededniu polskiej ofensywy. I w tym samym czasie, gdy rząd czynił spóźnione wysiłki, by naprawić te dawne błędy i zadośćuczynić im poprzez próbę ustanowienia pokoju z rządem rosyjskim, jego własny minister prowadzi gwałtowną publiczną propagandę przeciwko pokojowej polityce Gabinetu, którego jest członkiem i którego decyzje pomaga kształtować.

Pierwsza strona manifestu z sierpnia 1920 roku

Owym ministrem miał być Minister Wojny i Minister Lotnictwa Winston Churchill, zdeklarowany antykomunista, który sprzyjał Polsce.

Partia Pracy twierdziła, że nie jest przeciwko Polsce, co tłumaczyła w manifeście następująco – Nie jest prawdą, że Partia Pracy „poświęca Polskę”. Polska została poświęcona przez politykę aliantów, która dostarczyła jej środków do agresji i nie zdołała jej powstrzymać. To postępowanie aliantów doprowadziło do obecnej sytuacji. Gdyby w czasie propozycji z Prinkipo pan Lloyd George, pomimo tajnych powiązań, nalegał na pełny pokój z Rosją i zniesienie blokady, zaprzestanie wszelkiej pomocy wojskowej dla Kołczaka, Denikina, Wrangla, Polski czy państw granicznych, nieskończoność cierpień zostałaby oszczędzona zarówno Polsce, jak i Rosji, a świat byłby niepomiernie bliższy pokojowi. (…) Najskuteczniejszym sposobem uratowania Polski byłaby powszechna konferencja pokojowa po szczerym i uczciwym porzuceniu dawnej polityki przez aliantów; po pełnym i otwartym uznaniu Sowietów; porozumienie co do gwarancji – z konieczności surowych – przeciwko ponowieniu polskiej agresji, daloby nam wówczas w postaci korzyści ekonomicznych, które możemy zaoferować obu krajom, potężny środek przetargowy.

Żywiołu robotniczego bały się brytyjskie władze pamiętając, że klęska Niemiec w I wojnie światowej wynikła z wewnętrznej rewolucji robotniczej. Brytyjscy politycy obawiali się powtórki tego, dlatego ostatecznie ulegli oczekiwaniom robotników.

Karykatura, która ukazała się w The Railway Review, będącym organem robotniczym pracowników kolei.

 

We Francji władze podeszły stanowczej

Polska najwięcej broni w 1920 roku otrzymała od Francji. Ten kraj również spotkał się z oporem dokerów w szczególności w Marsylii, Bordeaux, Brestu i Hawru. Francuscy kolejarze zatrzymywali też pociągi które przez terytorium Niemiec miały dostarczyć wsparcie do Polski, co było jawnym sabotażem. Do Brestu i Hawr wysłano regularne wojsko uważając protesty za sabotaż interesów geopolitycznych Francji. Przywódców chcących organizować strajki aresztowano, a wobec robotników stosowano represje w postaci zwolnienia z pracy.