Budowa Europejskiego Centrum Camerimage w Toruniu dzisiaj kojarzona jest głównie ze sporem sądowym, który wytoczył znany architekt prof. Dietmar Eberle. W rezultacie rozpoczęcie budowy II etapu inwestycji zostało na razie wstrzymane, a pod koniec 2024 Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zamroziło swój 400 mln wkład w inwestycję. Głównym argumentem było to, że cała ta awantura przełoży się na znaczny wzrost kosztów.
Realny koszt II etapu poznamy dopiero po tym jak zostanie ogłoszony przetarg i potencjalni wykonawcy przedstawią swoje oferty. Miasto Toruń chce włożyć 200 mln zł, ministerstwo miało 400 mln zł.
Finansowani nie ma, dlatego ma dołożyć województwo
W czasie rozprawy sądowej prowadzonej przed toruńskim sądem, w temacie niezapłacenia za projekt prof. Dietmarowi Eberle, twórca marki Camerimage Marek Żydowicz stwierdził, że rzekomo marszałek województwa Piotr Całbecki miał obiecać dołożenie 200 mln zł z budżetu województwa. Według Radia PiK Sejmik Województwa w najbliższym czasie na wniosek marszałka ma zdecydować o wsparciu budowy podziemnego parkingu kwotą 100 mln zł.
W rozmowie z tą samą rozgłośnią Marek Żydowicz twierdzi, że marszałek zadeklarował teraz 100 mln zł, a później kolejne 200 mln zł. Jeżeli tak się stanie to wkład województwa wyniesie 300 mln zł. To na ten moment daje łącznie 500 mln zł, czyli mniej niż według deklaracji byłego ministra Piotra Glińskiego. Marszałek zapowiada zabieganie w ministerstwie jednak o kolejne środki. W praktyce wydatki mogą zbliżyć się tylko na II etap do miliarda złotych.

Od 2009 roku związany z lokalnymi mediami. Specjalizuje się w tematach dotyczących infrastruktury, polityki regionalnej oraz funkcjonowaniu samorządów.






