
W niedziele popołudniu w Sali Malinowej Hotelu pod Orłem odbył się zorganizowany przez stowarzyszenie Dwie Korony I Kongres Polsko-Węgierski. Zorganizowany został on w ramach Roku Solidarności Polsko-Węgierskiej, który uchwaliły parlamenty obu narodów. Prezentujemy pierwszą część naszej relacji z tego wydarzenia, być może dla Bydgoszczy historycznego.
Kongres otworzył prezes Dwóch Koron Tomasz Szopiński, który przypomniał o średniowiecznych dziejach relacji polsko-węgierskich naszego regionu – Chciałbym tutaj przypomnieć o Sędziwoju Pałuka, który sprowadził do Polski Jadwigę Andegaweńską, naszą przyszłą królową. Dlatego na ziemi kujawskiej jesteśmy ściśle związani już od XIV wieku z narodem węgierskim.
{youtube}LFuGirwn84w{/youtube}
Bydgoski radny dr Stefan Pastuszewski wygłosił prelekcję poświęconą reakcji bydgoszczan na informację o powstaniu w Budapeszcie i krwawym jej stłumieniu przez wojska sowieckie – W Polsce jak śledzimy reakcję bydgoszczan na rewolucję węgierską, to odzew jest inteligencji głównie. W Bydgoszczy włączyli się również w to masy, czyli ludzie prości – wyjaśniał dr Stefan Pastuszewski. Bydgoszczanie przede wszystkim oddawali krew, ale również zbierane były dary i pieniądze na pomoc poszkodowanemu narodowi węgierskiemu. Miejscem, gdzie gromadzone były dary dla Węgrów był budynek dzisiejszego Muzeum Okręgowego przy ulicy Gdańskiej.
Pastuszewski poświęcił również dużo uwagi relacjonowaniu wydarzeń z Budapesztu przez bydgoskie media. Po wydarzeniach Poznańskiego Czerwca 1956 i śmierci Józefa Stalina doszło w Polsce do krótkotrwałej odwilży i pozornego przejścia polskich władz na politykę demokratyzacji – W bydgoskich mediach były dwa miesiące swobody. Ci dziennikarze partyjni ze Stanisławem Mendelskim zaczęli pisać może i prawdę, ale z cały czas z tą służbą partyjną. Byli to bowiem cały czas dziennikarz partyjni – powiedział Pastuszewski- Ci dziennikarze mieli przeświadczenie, że Polska musi być socjalistyczna i że musi pozostawać w sojuszu ze Związkiem Radzieckim. I mieli duży problem z tym Powstaniem w Budapeszcie, które z jednej strony chcieli relacjonować w sposób bardzo wiarygodny, nawet wysłali specjalnego wysłannika. Gazeta Pomorska w połowie listopada wysłała redaktora Bogusława Reicharta do Budapesztu, po to, aby relacjonował sytuację w Budapeszcie.
Doktor Pastuszewski przytoczył również nagłówki artykułów – Jeżeli 23 października ma miejsce wiec w Budapeszcie, już 24 października w Gazecie Pomorskiej ukazuje się artykuł mający nadtytuł ,,Za demokratyzacją”, a główny tytuł był ,,Potężna manifestacja przyjaźni węgiersko-polskiej”. 25 października ukazuje się artykuł pt. ,,Wypadki w Budapeszcie”. Już wtedy pojawia się takie pojęcie, że doszło do poważny zaburzeń spowodowanych przez elementy kontrrewolucyjne.
Z wypowiedzi Pastuszewskiego wynika zatem, iż bydgoscy dziennikarze nie pochwalali w pełni dążeń narodu węgierskiego, który chciał uniezależnić się politycznie od Moskwy i wyjść z Układu Warszawskiego. Zupełnie inne było nastawienie społeczeństwa, o czym świadczą późniejsze wydarzenia Bydgoskiego Listopada 1956, gdy przed spaleniem zagłuszarki na Wzgórzu Dąbrowskiego, tłum wznosił okrzyki poparcia dla narodu Węgierskiego. Listopad pokazał również, iż odwilż polityczna związana z dojściem Gomułki do władzy była iluzją – gdyż przekaz od partii był następujący – przykładnie ukarać uczestników bydgoskich wydarzeń.
W kongresie uczestniczyli również Węgrzy, z posłem Adamem Mirkóczki na czele – Moim pierwszym zadaniem będzie jak wrócę do siebie na Węgry, a potem do parlamentu, opowiedzieć wszystko to czego tutaj się nauczyłem. Przyjeżdżając tutaj myślałem, że wiem bardzo wiele o przyjaźni polsko-węgierskiej, natomiast tutaj doświadczyłem tego, jak jest wiele rzeczy, o których wcześniej nie słyszałem. Jak w tym mieście żyjący tutaj ludzie wykazywali się przyjaźnią polsko-węgierską. Jak wrócę będzie dla mnie najważniejszą rzeczą, aby o tym wszystkim opowiedzieć.
{youtube}hqpyNDuq4Yk{/youtube}
Fot: Anna Karaszewska
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





