
Podpalanie opon przez rolników to głównie obrazek znany z Francji, relacjonując jednak protesty rolników w naszym regionie od ponad dekady, tak dużych emocji jak w piątek nie było nigdy. Porównanie wydarzeń bydgoskich do kraju nad Sekwaną byłoby nadużyciem, bo nie doszło do istotniejszych uszkodzeń mienia. Rolnicy zapowiadają, że jak nie dojdzie do porozumienia z rządem, to w przyszłym tygodniu dojdzie do blokowania dróg.
Według szacunków organizatorów w piątek do Bydgoszczy mogło przyjechać ponad 600 ciągników rolniczych. Z rana były pewne utrudnienia w ruchu, ale tramwaje były przepuszczane, właściwie tylko ulica Bernardyńska była całkowicie zablokowana.
Główne postulaty protestujących do zawetowanie przez polski rząd w ramach Unii Europejskiej pakietu działań nazywanych Europejskim Zielonym Ładem w zakresie dotykającym rolnictwa. Drugie oczekiwanie to natychmiastowe zamknięcie granicy dla produktów rolnych z Ukrainy. Do protestujących dość szybko wyszedł wicewojewoda Piotr Hemmerling, ale nie został zbyt ciepło powitany – Wojewoda ma być, a nie żaden zastępca – krzyknął jeden z rolników. Protestujący domagali się wyjścia wojewody Michała Sztybla – Pan wojewoda w tej chwili wywołuje inne bardzo ważne czynności -mówił wicewojewoda. Wojewoda Sztybel był wtedy obecny na spotkaniu z wójtami poza Bydgoszczą.
Po jakimś czasie wicewojewoda Hemmerling pojawił się po raz kolejny i zaoferował, że około godziny 14 wojewoda Michał Sztybel przyjmie 6-osobową delegację rolników. Ten pomysł właściwie od razu został odrzucony, oczekiwano spotkania albo w większym gronie, albo wyjścia wojewody do protujących.
W tym momencie zaczęło się już eskalowanie, na parkingu Urzędu Wojewódzkiego rozrzucono snopki słomy, doszło też do czasowej blokady torów tramwajowych. Przed 14-tą Hemmerling wyszedł po raz trzeci, tym razem oferował już zaproszenie dla 10 osób, nie zostało to jednak zaakceptowane, wtedy rolnicy chcieli wkroczyć do Urzędu Wojewódzkiego, wejście zablokowali policjanci z tarczami i hełmami, w ich kierunku poleciały snopki słomy, w pewnym momencie policjant użył gazu czym zmusił rolników do odwrotu. Kilka osób zostało poszkodowanych, w tym dziennikarka Radia PiK.
Od tego momentu eskalacja coraz bardziej narastała, przed urzędem podpalono siano, następnie dorzucono opony. Ugasić ognisko próbowali strażacy, ale uniemożliwili im to protestujący. W międzyczasie do wojewody udała się 12-osobowa delegacja, po dość długich rozmowach wojewoda Michał Sztybel wyszedł z urzędu – Zakończyliśmy bardzo ważne spotkanie. Chciałem spotkania merytorycznego z udziałem waszych przedstawicieli, bo po tym spotkaniu – mówię wprost sam dużo bardziej zrozumiałem wasze postulaty – mówił wojewoda do protestujących – Jeszcze dzisiaj pan minister dowie się o skali waszej determinacji, o proteście jaki się odbył, o ilości uczestników, o wydarzeniach, które dzisiaj cały dzień się działy w województwie kujawsko-pomorskim.
– Sprawa jest bardzo ważna, widziałem na własne oczy waszą determinację, wiele tych postulatów powinno być rozważanych bardzo poważnie – kontynuował wojewoda – Nie ma sprawy dla mnie ważniejszej na ten moment jako wojewody kujawsko-pomorskiego.
Wojewoda Michał Sztybel przyznał, że być może źle ocenił dzisiejszy protest uznając, że wyjście wicewojewody Hemmerlinga powinno wystarczyć. Na koniec wojewoda Sztybel zaapelował o pomoc w odkorkowaniu Bydgoszczy, aby mieć również na względzie interes bydgoszczan. Około godziny 17 ciągniki opuszczały Bydgoszcz.
Rolnicy oczekują na stanowisko ministra do wtorku, inaczej ma dość do dalszej eskalacji i blokowania najważniejszych dróg w kraju wzorem Francji, gdzie blokowane były autostrady. W ostatnich tygodniach protesty rolników odbywają się w wielu państwach Unii Europejskiej. Sprzeciw wobec Zielonego Ładu, a także obawa przed zalewaniem rynku przez ukraińskie produkty, to wspólny postulat wszystkich europejskich rolników.
Zapraszamy wkrótce na materiał filmowy, który pokaże z bliska co się dzisiaj działo.
Sectetur adipiscing elit. Sed nisi ipsum, aliquet ac vulputate eu, congue nec diam. Mauris ligula metus, tempus eget scelerisque nec, aliquet et risus. Nulla consequat elit vel ipsum pharetra quis tempor metus varius.





