Śliskie chodniki spowodowane przez marznący śnieg mocno utrudniły dzisiaj funkcjonowanie mieszkańców wielu polskich miast, w tym Bydgoszczy. Temat pojawił się tez na poniedziałkowym posiedzeniu Komisji Samorządności i Bezpieczeństwa Publicznego, na której komisja wystosowała do prezydenta apel o rozważenie rozszerzenia chodników podlegających zimowemu utrzymaniu o dojścia do szkół i przychodni.
Temat wywołał radny opozycji Bogdan Dzakanowski. Wiceprezydent Mirosław Kozłowicz, który pojawił się na posiedzeniu komisji wskazał, że miasto odpowiada za około 30% chodników, a za pozostałą część odpowiadają m.in. spółdzielnie mieszkaniowe oraz właściciele nieruchomości. Ratusz zgodnie z przepisami skupia się jedynie na swoim obszarze, ale też nie całym, bowiem zimowe utrzymanie obejmuje tylko kluczowe trakty, w tym przystanki komunikacyjne. Stąd też radny Dzakanowkski wyszedl z apelem, aby ten obszar poszerzyć o dojścia do szkół i przychodni – takie też stanowisko kierowane do prezydenta przyjęła Komisji Samorządności i Bezpieczeństwa Publicznego.
Wiceprezydent Kozłowicz informował, że zarówno Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej oraz prywatne firmy, które wygrały przetarg na utrzymanie chodników pracują od 24 godzin. W nocy z niedzieli na poniedziałek wykonano prace, które miały zapewnić bezpieczne chodniki, ale opady marznącego śniegu, które pojawiły się z rana wszystko pokrzyżowały.
Co z solą?
Jako przechodnie bez problemu zauważymy, że stan dróg po których poruszają się pojazdy jest lepszy od chodników, ich utrzymanie odbywa się w oparciu o solankę, która rozpuszcza lód. Standardy ekologiczne sprawiły jednak, że z uwagi na negatywny wpływ soli na środowisko, w przetargach na utrzymanie chodników nie tylko nie zapisano potrzeby zaopatrzenia się w sól przez firmy, ale wręcz wprost się pisze o tym, że należy stosować tylko piasek.
Tematu stosowania soli na komisji jednak nie poruszono. Natomiast z uwagi na to, że jest to ogólnopolski problem znacznie spadła dostępność soli, przy jednoczesnym znacznym wzroście jej ceny.





